fbpx

011 – Schematy podatkowe – 8 największych mitów

Raportowanie schematów podatkowych (czyli mityczne MDR) to istniejący już prawie dwa lata obowiązek, nałożony na bardzo szeroką grupę osób. Dotyczy zarówno samych podatników (i to nie tylko przedsiębiorców!), jak i ich doradców (podatkowych, prawnych), a także inne podmioty – jak np. notariuszy i biegłych rewidentów.

Schematy podatkowe to jeden z najbardziej złożonych obszarów prawa podatkowego – przepisy są bardzo rozbudowane, niejasne, czasem sprzeczne wewnętrznie. Wprawdzie Ministerstwo Finansów wydało tzw. objaśnienia podatkowe do tej regulacji, ale w dużej części dokument ten wprowadza kolejne wątpliwości.

Kary za naruszenie obowiązku raportowania schematów podatkowych są za to drakońskie – są to grzywny w postępowaniu karnym skarbowym, nawet do 25 mln zł.

Z mojej praktyki jak i z licznych rozmów, szkoleń, konsultacji dotyczących właśnie schematów podatkowych, „wyciągnąłem” kilka najczęściej spotykanych mitów dotyczących tego zagadnienia. Oto one:


Przy okazji mam dla Ciebie propozycję. Wspólnie z Jakubem Wirskim, który gościł już w ósmym odcinku podcastu napisaliśmy w tym roku książkę o schematach podatkowych (pod tytułem „Raportowanie schematów podatkowych w praktyce notarialnej” – tytuł niech nie będzie mylący – wprawdzie opisujemy zagadnienia schematów podatkowych z perspektywy praktyki notariusza, ale tematyka będzie ciekawa również dla przedsiębiorcy, doradcy podatkowego, księgowego czy radcy prawnego bądź adwokata).

Książkę można zamówić na stronie notariusze.tax, a dla słuchaczy podcastu, z kodem rabatowym „Podcast”, przewidziałem 15% rabat na książkę. Uwaga – kod rabatowy będzie ważny do niedzieli 22 listopada!

W podziękowaniu za zapisanie się do mojego newslettera otrzymasz bezpłatny, pierwszy rozdział książki.


W tym odcinku podcastu dowiesz się m.in.:

  • czy każdy schemat podatkowy, w którym chodzi o osiągnięcie korzyści podatkowej podlega raportowaniu;
  • czy dla powstania obowiązku raportowania zawsze konieczne jest wystąpienie jakiejkolwiek korzyści podatkowej;
  • czy faktycznie każda ulga i zwolnienie podatkowe jest schematem podatkowym
  • czy zgłoszenie schematu zawsze będzie oznaczać, że administracja podatkowa pozna moje plany biznesowe
  • czy przekształcenie w spółkę komandytową jest schematem podatkowym?


MIT nr 1 – Każda ulga i zwolnienie podatkowe podlega raportowaniu

Panuje przekonanie, że szereg ulg i zwolnień (np. zwolnienie dotyczące prowadzenia DG w SSE / na podstawie decyzji o wsparciu, ulga B+R, zastosowanie 50% KUP, tzw. IP-Box) podlega raportowaniu z automatu. To błąd.

Same objaśnienia podatkowe wydają się zmiękczać obowiązek MDR w tym zakresie – wskazuje się w nich, że ulgi i zwolnienia są schematem podatkowym, jeśli spełniają przesłanki uznania ich za schemat.

Tak, ja wiem jak to brzmi i językoznawca miałby tu pole do popisu przy analizie tego zdania, ale przyjrzyjmy się temu bliżej.

Część schematów podatkowych to czynności albo zespoły powiązanych ze sobą czynności, które spełniają tzw. kryterium głównej korzyści. Chodzi tu o sytuację, w której dana osoba wykonuje określone działanie przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, a gdyby nie te motywy podatkowe, to pewno tego działania by nie podjęła (względnie wybrałaby inną drogę postępowania).

Trzeba na sprawę spojrzeć szerzej – schemat to zespół czynności – a nie tylko sama czynność rozliczenia podatkowego. A zatem – jeśli ja faktycznie chciałem prowadzić działalność w strefie ekonomicznej czy też na podstawie decyzji o wsparciu, ponosić wydatki inwestycyjne na B+R – to samo skorzystanie z tych ulg czy zwolnień – nie jest schematem podatkowym. Rozsądnie działający przedsiębiorca pewnie i tak rozbudowałby zakład czy prowadził dział B+R.

Jeśli ulga czy zwolnienie była katalizatorem podjętych działań – to moim zdaniem nadal za mało, żeby uznać, że jest schematem podatkowym. Schematem nie będzie też przejście na np. podatek liniowy czy założenie spółki pod nowy biznes i wejście w 9% CIT.

Dlaczego? Właśnie dlatego, że te działania są konsekwencją normalnych, biznesowo uzasadnionych działań. 

Kiedy zatem ulga / zwolnienie będzie schematem?

Gdy korzystamy z niej wskutek sztucznych działań, np:

  • podział biznesu na kilka oddzielnych spółek;
  • pod pewnymi warunkami dopisywanie w umowach klauzul „pod 50% KUP”;
  • celowe przenoszenie działu B+R do spółki z dużym dochodem;
  • przejście przez członka zarządu na podatek liniowy z tyt. usług świadczonych na rzecz spółkę, gdy te usługi nie były świadczone i mają charakter sztuczny (fikcyjny).

To nadal nie musi być unikanie opodatkowania, ale schemat – być może już tak.

do góry


MIT nr 2 – Schemat podatkowy zawsze wiąże się z osiągnięciem korzyści podatkowej

Często myślimy – schemat podatkowy = unikanie opodatkowania.

Już wyżej pokazałem, że schemat jest czymś szerszym, ale są też schematy, które w ogóle nie wiążą się z jakimikolwiek korzyściami podatkowymi! Chodzi tu o tzw. szczególne i inne szczególne cechy rozpoznawcze. Są to takie sytuacje, w których powstaje obowiązek raportowania schematu podatkowego mimo, że nie osiągnięto korzyści podatkowej. 

Kilka przykładów.

Jeśli przenoszę majątek do spółki powiązanej i w wyniku tej transakcji mój wynik finansowy (EBIT) w trzyletnim okresie po przeniesieniu spada o 50% w stosunku do przewidywanego EBIT, gdyby nie dokonano tego przeniesienia – mamy schemat podatkowy. 

Jeśli przenoszę trudną do wyceny wartość niematerialną i prawną (pod pewnymi warunkami znak towarowy czy nawet przedsiębiorstwo, w skład którego wchodzi znak towarowy) – mogę mieć do czynienia ze schematem podatkowym.

Jeśli wypłacam należność do powiązanego ze mną podmiotu z raju podatkowego i mam prawo do zaliczenia tej płatności do KUP – schemat podatkowy (np. kupuję apartament w Sopocie od powiązanej spółki z Monako – na dalszą sprzedaż) – mamy schemat podatkowy.

Jeśli wypłacam za granicę dywidendę czy odsetki w znacznych kwotach (np. do spółki matki w Niemczech) – to samo w sobie to może być schematem! Podmiotem zobowiązanym może być już biuro rachunkowe jako wspomagający!

Jeśli nierezydent sprzedaje w Polsce nieruchomość osiągając z tego tytułu dochód w wysokości > 25 mln zł – to samo w sobie może to być schematem podatkowym (raportować będzie notariusz, prawnik doradzający przy transakcji, doradca podatkowy ustalający skutki podatkowe).

do góry


MIT nr 3 – Nie wdrożono schematu, więc nie mam żadnych obowiązków

To często spotykany mit. Polega na błędnym przekonaniu, że same rozmowy, prace przygotowawcze, koncepcyjne itd. nie prowadzą do powstania obowiązku raportowania schematów podatkowych, dopiero ich wdrożenie i faktyczne osiągnięcie korzyści podatkowej podlega zgłoszeniu. To istotny błąd.

Promotor zgłasza schemat w terminie 30 dni od udostępnienia schematu podatkowego, a udostępnieniem schematu jest także „oferowanie uzgodnienia, zawarcie umowy, przyjmowanie wynagrodzenia, ale także przekazywanie korzystającemu informacji o uzgodnieniu – w szczególności poprzez przedstawianie jego założeń”.

Podobne obowiązki ma korzystający!

Wspomagający – zgłasza schemat – jeśli podjął się udzielić pomocy, wsparcia, porad dotyczących opracowania schematu.

do góry


MIT nr 4 – Obowiązki raportowania są zawieszone na czas pandemii, więc hulaj dusza piekła nie ma

Istotnie – na razie terminy raportowania schematów podatkowych są zawieszone, ale z tego płyną dwa wnioski.

Terminy te są zawieszone – nie oznacza to wyłączenia obowiązków! Jeśli zatem dokonujemy czynności, które podlegają raportowaniu – termin 30 dniowy rozpocznie bieg po odwieszeniu (a może dojdzie do wznowienia, jeśli rozpoczął bieg przed zawieszeniem).

To nie jest w szczególności tak, że nie musimy przejmować się schematami i dokonywanie dziś czynności nie będą nigdy podlegały zgłoszeniu – będą, tyle że po odwieszeniu terminów. O tym czasem się zapomina.

Co więcej, jeśli nie będziemy raportować na bieżąco, to po odwieszeniu może nam się skumulować tak dużo schematów do zgłoszenia, że będzie z tym istotny problem (a zgłoszenie schematu to od strony merytorycznej i technicznej zwykle dużo pracy).

do góry


MIT nr 5 – Każdy schemat podatkowy zawsze podlega zgłoszeniu

Innym mitem jest przekonanie, że zawsze, gdy „czujemy nosem” osiąganie korzyści podatkowej – należy zgłosić schemat podatkowy. Zapomina się przy tym o tzw. kwalifikowanym korzystającym.

Zasadą jest, że obowiązek raportowania schematu krajowego nie powstaje, gdy korzystający nie jest tzw. kwalifikowanym korzystającym.

Kim jest kwalifikowany korzystający? Mamy tu dwa kryteria – podmiotoweprzedmiotowe.

Podmiotowe kryterium dotyczy samego korzystającego. Jeśli korzystający jest mniejszym podmiotem – tj. jego przychody, koszty, dochody, straty – nie przekraczają równowartości 10 mln euro w danym roku, ani jego majątek nie przekracza tej kwoty, to kryterium podmiotowe nie będzie spełnione.

Uwaga! Jeśli podmiot powiązany spełnia kryterium to nasz korzystający również (np. spółka matka i spółka córka).

Przedmiotowe kryterium dotyczy przedmiotu transakcji – jeśli wartość przedmiotu transakcji przekracza równowartość 2,5 mln euro, to mamy do czynienia z kwalifikowanym korzystającym (np. sprzedaż nieruchomości o wartości powyżej 2,5 mln euro).

Oczywiście samo spełnienie kryterium kwalifikowanego korzystającego nie przesądza o obowiązku zgłoszenia – jeśli uzgodnienie nie jest schematem, nie powstają żadne obowiązki raportowania. To działa raczej w drugą stronę – jeśli mamy schemat podatkowy (nawet ewidentne unikanie opodatkowania), to obowiązki raportowania nie powstaną, jeśli kryterium kwalifikowanego korzystającego nie jest spełnione

do góry


MIT nr 6 – Zgłoszenie schematu zawsze będzie oznaczało, że administracja podatkowa pozna moje plany biznesowe

Faktycznie – jeśli zgłoszę schemat, to często będzie tak, że organ podatkowy dowie się, jakie mam zamierzenia – nawet jeśli schematu nie wdrożę, ale nie zawsze.

Jeśli schemat standaryzowany zgłaszany jest przez promotora, który jest objęty wymogiem zachowania tajemnicy zawodów zaufania publicznego (np. przez doradcę podatkowego), to Szef KAS dowie się, o co w nim chodzi, ale nie pozna danych podatnika (bo doradca co do zasady nie może ich podać).

Dane te administracja otrzyma dopiero od samego podatnika – po wdrożeniu schematu. Jeśli zatem schemat nie zostanie wdrożony, to w takim przypadku trzeba go zaraportować, ale Szef KAS nie dowie się, o kogo chodziło.

do góry


MIT nr 7 – Zmiana zasad opodatkowania – jako ogólna cecha rozpoznawcza, występująca „z automatu”

W wielu uzgodnieniach, aby można było mówić o schemacie podatkowym powinno dojść do zmiany kwalifikacji dochodów do innego źródła bądź zmiany zasad opodatkowania. Przepis wymaga przy tym, aby zmiana ta skutkowała faktycznym niższym opodatkowaniem, zwolnieniem lub wyłączeniem z opodatkowania.

Przyjęło się rozumieć tę ogólną cechę rozpoznawczą w taki sposób, że jeśli w wyniku uzgodnienia dochodzi do niższego opodatkowania, to cecha jest spełniona (bo zmieniają się zasady opodatkowania i podatek jest niższy). Moim zdaniem to mylne rozumienie tej przesłanki.

Wydaje się, że z tą cechą mamy do czynienia wtedy, kiedy moje dochody, czy szerzej moja działalność, aktywność – podlega określonemu opodatkowaniu, ale w wyniku moich działań ta sama działalność podlega teraz innemu opodatkowaniu.

Klasycznym przykładem jest wejście w opodatkowanie liniowe, ryczałt (od przychodów ewidencjonowanych czy np. podatek estoński). To nie znaczy oczywiście, że podatek liniowy sam w sobie jest schematem podatkowym, ale że jest to przykład zmiany zasad opodatkowania. 

Jeśli natomiast wnoszę do spółki nieruchomość aportem (zamiast ją sprzedawać), to moim zdaniem nie dochodzi do zmiany zasad opodatkowania (bo nie zmieniam zasad opodatkowania aportu ani zasad opodatkowania sprzedaży), ale o w ogóle zmianę czynności, którą do tej pory planowałem.

Zresztą – aby powstał schemat podatkowy – zmiana zasad opodatkowania musi wystąpić razem ze spełnieniem kryterium głównej korzyści (którego elementem jest niższe opodatkowanie). Gdyby każde obniżenie podatku skutkowało zidentyfikowaniem tej ogólnej cechy (czyli zmiany zasad opodatkowania), to po co byłoby wymaganie równoległego spełnienia tzw. kryterium głównej korzyści.

do góry


MIT nr 8 – Przekształcenie w spółkę komandytową to schemat podatkowy

Pewne wątpliwości może budzić przekształcenie spółki z o.o. w spółkę komandytową – tutaj można próbować dopatrywać się schematu podatkowego, chociaż i tu miałbym pewne wątpliwości.

Przekształcenie widziałbym raczej jako wybór dostępnej formy prowadzenia działalności gospodarczej, odznaczającej się określonymi cechami (zarówno podatkowymi jak i niepodatkowymi) i prowadzenie działalności gospodarczej nie powinno być rozumiane jako zespół czynności, które byłyby dokonane przez rozsądnego przedsiębiorcę, niekierującego się motywami podatkowymi, gdyby nie korzyści podatkowe. 

Na pewno schematem nie jest jednak przekształcenie spółki cywilnej czy jawnej w spółkę komandytową, ani przekształcenie jednoosobowego przedsiębiorcy w taką spółkę (nawet, jeśli „po drodze” mamy przekształcenie w sp. z o.o.). Przedsiębiorcy działający w takich formach przekształcają się w spółkę komandytową w celu ograniczenia ryzyka biznesowego, ułatwienia sukcesji podatkowej czy przygotowania firmy do sprzedaży bądź „wpuszczenia” inwestora zewnętrznego.

W takich przypadkach przekształcenie w spółkę komandytową nie jest motywowane chęcią osiągnięcia korzyści podatkowej i w istocie do powstania takiej korzyści nie dochodzi (co więcej, z reguły trzeba zapłacić z tego tytułu dodatkowy podatek – chociażby PCC od przekształcenia). 

do góry

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *