fbpx

055 – Zarząd sukcesyjny w firmie – Michał Wojtas

Dziś w Podcaście ważny temat, niestety, często zaniedbywany przez przedsiębiorców: co się stanie z moją firmą po mojej śmierci? Od jakiegoś czasu w systemie prawa funkcjonuje mechanizm zarządcy sukcesyjnego, który pomaga.

Pytanie – na ile i czy wystarczająco?

O tych – ostatecznych – sprawach – rozmawiam z Michałem Wojtasem, doradcą podatkowym i doradcą sukcesyjnym.

Michał specjalizuje się doradztwie dotyczącym reorganizacji właścicielskich i układania struktur biznesowych – obejmujących zabezpieczenie majątku, ograniczenie ryzyk podatkowych, wspieranie tworzenie wielopokoleniowych firm rodzinnych – te tematy są zarówno często istotne w planowaniu sukcesyjnym jak i ze względu na ograniczenia i skutki na gruncie podatkowym. Regularnie komentuje orzecznictwo podatkowe na łamach „Rzeczpospolitej” oraz na własnej stronie internetowej dot. sukcesji.


Dziś w Podcaście usłyszysz m.in.:

  • czym jest zarząd sukcesyjny? Przed czym może ochronić Twoją firmę?Czy opłaca się ustanowić zarządcę sukcesyjnego?
  • czy jest to bezpieczne podatkowo? Jakie pułapki się z tym wiążą?
  • jakie są alternatywy? Czy zarząd sukcesyjny jest wystarczający?

NOTATKI

TRANSKRYPCJA (już wkrótce)

2 komentarze

  • Maryjan

    Bardzo dobrze, że powstają takie materiały, bo temat jest bardzo ważny i mało znany. A mnie i mojej rodzinie przyszło się z nim niestety zmierzyć w tym roku, kiedy to mój ojciec odszedł nagle w maju. Nie muszę pisać, że oczywiście ani testamentu, ani zarządu nie było. Niestety, okazało się, że mało który notariusz czy księgowy ma pojęcie o zarządzie sukcesyjnym i nikt nie potrafił nam pomóc z tym jak to ogarnąć. Wziąłem więc byka za rogi i ciągniemy temat. Jesteśmy jeszcze w trakcie, więc mam parę pytań. Mam nadzieję, że będziecie umieli mi pomóc.

    Działalność JDG tata prowadzilł wyłącznie w formie spółki cywilnej, więc mieliśmy to szczęcie, że drugi wspólnik ogarniał sprawy przez ten newralgiczny moment. Spadkobierców jest czworo (mama i trójka rodzeństwa), więc w ciągu miesiąca powołaliśmy zarządcę w osobie mamy, zawiadomiliśmy o tym drugiego wspólnika i otrzymaliśmy jego zgodę. Następnie zgłoszenie spadku do US i zaświadczenie o braku podatku. I tutaj zaczynają się moje wątpliwości czy dobrze robimy. W umowie spółki cywilnej nie było zapisów o wstąpieniu spadkobierców w miejsce zmarłego wspólnika. Wymyślilśmy więc sobie, że chcemy aby mama weszła do spółki cywilnej w miejsce zmarłego taty. Złożyliśmy więc wniosek do sądu cywilnego o zgodny dział spadku, zaznaczając, że chcemy aby mama otrzymała całość przedsiębiorstwa taty (de facto udziału 50% w s.c.). I czekamy na jakikolwiek ruch sądu już parę miesięcy. Zdecydowaliśmy się na sądowy dział, gdyż w skład spadku wchodzi też nieruchomość będąca osobistym majątkiem taty. Jeśli sąd przyklepie podział, to chcemy aby mama załozyła jdg i zrobimy aneks do umowy spółki cywilnej, gdzie wstąpi ona w miejsce zmarłego. Zgłosimy tę zmianę do US i spółka pozostanie nadal z tym samym NIPem tylko ze zmienionym wspólnikiem (kwestia rejestracji jako płatnika VAT dla mamy odpada z tego co rozumiem, bo VATowcem jest s.c a nie wspólnik). Dobrze to robimy? Czy jednak powinniśmy inaczej? To dosyć ważne dla nas wszystkich, bo spółka zatrudnia kilkoro pracowników, ma trochę majątku, kilka leasingów na biegu, ciągle realizuje zlecenia…

    Spadło to wszystko na nas jak grom z jasnego nieba. Dlatego niech każdy jednoosobowy przedsiębiorca weźmie sobie przesłanie z tego podcastu mocno do serca.

    Z góry dziękuję za okazaną pomoc.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *