fbpx

056 – Półtora roku Podcastu

Dziś – korzystając z okazji świąteczno-noworocznego czasu – odcinek specjalny. Dzielę się w nim – trochę „od kuchni” – początkami Podcastu „Dzień Dobry Podatki”.

Opowiadam też o planach na najbliższe miesiące. Zapraszam!:)


Dziś w Podcaście usłyszysz m.in. o tym:

  • Skąd wziął się pomysł na podcast?
  • Jaka była moja droga – od pomysłu do realizacji?
  • Jakie miałem obawy, rozpoczynając to przedsięwzięcie?
  • Co planuję na najbliższe miesiące?


NOTATKI

TRANSKRYPCJA

Cześć, witam cię w specjalnym, 56. odcinku podcastu „Dzień Dobry Podatki”, w którym razem z moimi gośćmi, ekspertami podatkowymi, rozmawiamy o najważniejszych problemach podatkowych. Nazywam się Michał Wilk i jestem doradcą podatkowym, partnerem w kancelarii prawnopodatkowej Gardens Tax & Legal. Jestem także wykładowcą akademickim na Uniwersytecie Łódzkim.

Nagrywam ten odcinek pomiędzy świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem i w tej świątecznej atmosferze, w tym specjalnym czasie chciałem i sobie, i Wam dać odpocząć od podatków, przynajmniej w takim twardym merytorycznym wydaniu. Dużo tego było w ostatnich tygodniach, w ostatnich miesiącach i dziś chciałem spojrzeć trochę wstecz, a trochę w przód i powiedzieć coś więcej o samym przedsięwzięciu „Dzień Dobry Podatki”, stąd też pomysł na taki świąteczno-noworoczny odcinek specjalny.

Czas chyba nam wszystkim biegnie jak szalony. To właściwie banał, ale ja sam mam wrażenie, że rozpocząłem przygodę z podcastingiem, z nagrywaniem tego podcastu może przed paroma tygodniami, przed paroma miesiącami. A okazuje się, i tutaj systemy nie kłamią, że pierwszy odcinek, takie intro, zapowiedź podcastu opublikowałem już 21 sierpnia – ale uwaga – 2020 roku. Czyli to już jest prawie półtora roku tego przedsięwzięcia i życia tego podcastu. 

Pierwsze dwa merytoryczne odcinki nagrałem z Pawłem Mikułą o formalizmie prawa podatkowego oraz z Adamem Bartosiewiczem o uldze na złe długi. Pierwsze odcinki, bo one ukazały się tego samego dnia, we wrześniu. Z tego miejsca, panowie, chciałem wam bardzo podziękować za zaufanie, bo jednak w momencie, w którym zaprosiłem was do podcastu, do nagrania, to właściwie tego podcastu – a zapraszałem was w sierpniu – jeszcze nie było. Wymagało to więc z waszej strony pewnej dozy odwagi i zaryzykowania nie tylko czasu, ale też reputacji, że chcieliście wziąć udział w tym przedsięwzięciu.

Pamiętam dwie podróże do Katowic, gdzie nagrywałem u Pawła, i do Szczecina, gdzie nagrywałem u Adama – przy okazji wakacji w Pobierowie. Pamiętam te godziny przygotowań, a właściwie nawet noce przygotowań, kiedy z drżącym sercem zastanawiałem się, jak to będzie. Obydwa odcinki wymagały ode mnie przygotowania merytorycznego i tu się przygotowywałem, wiedząc jednak, że to nie wystarczy. Przede wszystkim miałem obawy, czy dam sobie radę z dziennikarskiego punktu widzenia. Prowadzenie takiej rozmowy, przeprowadzenie dobrego wywiadu wymaga przecież zupełnie innych umiejętności niż nawet przeprowadzenie szkolenia, wykładu na uniwersytecie czy przeprowadzenie jakiegoś projektu doradczego. To jest coś zupełnie, zupełnie innego.

Przeprowadzenie dobrego wywiadu wymaga przecież zupełnie innych umiejętności niż nawet przeprowadzenie szkolenia, wykładu na uniwersytecie czy przeprowadzenie jakiegoś projektu doradczego. To jest coś zupełnie, zupełnie innego

Na marginesie: można sobie posłuchać tych pierwszych odcinków i ostatnich odcinków i ocenić, czy czegoś się przez te półtora roku nauczyłem, czy nie.

A jak to się w ogóle zaczęło, skąd pomysł na ten projekt? Po pierwsze to uwielbiam podcasty i słucham ich już od dłuższego czasu. Lubię w ogóle przyswajać informacje w tej formie. Lubię też tak wykorzystywać czas, w szczególności w środkach transportu, zwłaszcza w samochodzie, gdzie gdy prowadzę, to nie mogę poczytać książki. Wśród podcastów, których słuchałem, a słuchałem ich wielu – już wówczas, 2-3 lata temu było wiele dobrych podcastów – brakowało mi czegoś o podatkach, w szczególności w takim ujęciu bardziej publicystycznym. Chodziło o to, żeby z jednej strony posłuchać czegoś o podatkach, o prawie podatkowym, ale z drugiej strony nie chodziło mi o szkolenie. Oczywiście można też wziąć udział w jakimś szkoleniu, wyłączyć wideo i słuchać np. w samochodzie samego audio. Chodziło mi o coś lżejszego, takiego bardziej publicystycznego, żeby to jednak była forma relaksu.

Dodatkowo lubię mówić. Jako dziecko nagrywałem audycje na kasetach magnetofonowych. Tam było trochę mówienia, trochę zapowiadania i trochę muzyki, miksowałem to później drugim magnetofonem. Bardzo dużo mi to dawało zabawy i radości. Dodatkowo lubię poznawać nowych, ciekawych ludzi. Na to wszystko nałożyła się jeszcze pandemia, która spowodowała, że miałem trochę więcej czasu. Mówimy tutaj o marcu, kwietniu i maju 2021 roku.

Z tego wszystkiego, jak to sobie poskładałem, wypłynął wniosek, że może sam zrobię podcast o podatkach, dodatkowo z naciskiem na wywiady, żeby mieć też pretekst do poznawania nowych ludzi z różnych środowisk, także z różnych firm doradczych. Od początku to nie miał być projekt kancelaryjny, choć oczywiście jestem bardzo mocno związany z Gardens Tax & Legal, z tej racji podcast również ma takie związki. Chodziło mi jednak o to, żeby to było coś odrębnego, żeby osoby, które zapraszam, nie miały takiego wrażenia, że robię to dla promocji kancelarii, że to nie ma być podcast, który promuje nasze usługi. Wręcz przeciwnie, idea była zawsze taka, żeby promować gości, ekspertów, którzy do mnie przychodzą.

Miałem na początku dużo rozterek i wątpliwości, czy warto się tym zajmować, czy dam radę i czy w ogóle ktoś będzie tego słuchał, czy to będzie miało jakikolwiek sens. Wtedy, pamiętam, odbyłem kilka ważnych dla mnie rozmów, które popchnęły mnie do tego, żeby jednak zająć się tym przedsięwzięciem. Z tego miejsca bardzo też dziękuję zwłaszcza żonie Anecie, profesorowi Włodzimierzowi Nykielowi, Pawłowi Mikule, Ali Sarnie czy Alkowi Słyszowi za te rozmowy i wymianę poglądów.

W szczególności pamiętam taką rozmowę z Pawłem, który trochę podobnie jak ja (mam nadzieję, Paweł, że nie zdradzam tu żadnych tajemnic) lubi przemyśliwać różne kwestie, czasami nadmiernie. Ale sam wtedy powiedział: „Przestań się zastanawiać, tylko po prostu zrób i zobacz, co się stanie, zobacz, co będzie”.

Tak jak mówię, była wiosna 2020 roku i wtedy pojawiła się ta wstępna idea. Brakowało mi zupełnie kompetencji i instrumentarium, nawet technicznego. Nie mówię nawet o sprzęcie, tylko o tym, jak to po prostu wszystko poskładać, jak to się robi. Zapisałem się wtedy na kurs Marka Jankowskiego „Podcast Pro”, on się odbywał chyba w czerwcu 2020 roku. To było rzeczywiście odkrycie, zostałem poprowadzony za rączkę od A do Z. Bardzo, bardzo polecam ten kurs dla wszystkich, którzy chcieliby zacząć nagrywanie własnego podcastu.

Przez kolejny miesiąc, półtora przetrawiałem temat. Właściwie byłem już zdecydowany, ale trzeba było zrobić pierwszy krok. W sierpniu były te pierwsze nagrania, o których powiedziałem, z Pawłem i z Adamem. Podcast pojawił się na platformach podcastowych na Spotify i na podcastach Apple i Google. Od razu też uruchomiłem stronę https://dziendobrypodatki.pl, na której te odcinki były umieszczane. Cały czas można sobie przejrzeć pełne archiwum ze wszystkimi notatkami z poszczególnych odcinków. Potem dość szybko pojawił się też profil na Facebooku, profil na LinkedIn, a po miesiącu, po dwóch grupa na Facebooku – Forum Profesjonalistów Podatkowych, gdzie dyskutujemy o nagraniach i o wielu innych ważnych kwestiach podatkowych.

Także jesienią pojawiła się idea newslettera. Oprócz tego, że lubię mówić, to lubię pisać. Nie wiem, czy nie jest nawet tak, że bardziej lubię pisać niż mówić, jakoś zawsze lubiłem składać zdania. Stąd też pomysł, żeby oprócz tego, że coś tam opowiadam o podatkach, przesyłać również do słuchaczy moje komentarze, opinie o tych aktualnych problemach podatkowych. I to się rzeczywiście dzieje.

Początkowo podcast nagrywałem i publikowałem co tydzień. Przyznaję, to było dużo pracy, ale też z drugiej strony dużo materiałów dla słuchaczy do opanowania, do ogarnięcia. Podcast to są czasem nawet godziny, a pierwsze odcinki, kiedy jeszcze nie miałem takiej dyscypliny czasowej, trwały nawet dużo dłużej niż godzinę.

Pamiętam komentarz jednego ze słuchaczy wiosną 2021 roku: „Kiedy „Dzień Dobry Podatki” w końcu pójdzie na urlop, bo my już nie dajemy rady słuchać”. Wtedy zdałem sobie sprawę, że każdy nowy odcinek pojawia się co wtorek i ma godzinę czy ponad godzinę, i jest jednak dość merytoryczny, mimo tego, że zawsze chciałem, żeby te nagrania były publicystyczne, ale nie ucieknie się przecież od merytoryki. Nagranie wymaga pewnej dozy atencji, skupienia się na tym i faktycznie może być tak, że słuchacze, którzy chcieliby regularnie słuchać, nie nadążają i powstają zaległości, które są takie trochę mało komfortowe. Wtedy nadeszły wakacje, więc była niejako okazja do tego, żeby przejść na dwutygodniowy tryb nagrywania i publikacji podcastu, i tak już zostało.

W tej chwili myślę, może jestem w błędzie, że jest optymalnie – podcast ukazuje się co dwa tygodnie. W te wtorki, kiedy się nie ukazuje, staram się wysyłać (ostatnio było tego trochę mniej, ale chcę do tego wrócić) taki bardziej „tłusty” newsletter z moimi komentarzami i opiniami w wersji pisanej.

W lutym 2021 roku powstała Akademia „Dzień Dobry Podatki”, też trochę z własnej potrzeby. Idea była taka, żeby konsumować wiedzę podatkową w postaci nagrań, a niekoniecznie szkoleń na żywo, również ze względu na optymalizację czasu. Jesteśmy zapracowani i wykrojenie pięciu czy sześciu godzin danego dnia na szkolenie na żywo może być problematyczne, już nie mówiąc o szkoleniu, na które trzeba dojechać. Nie mówię, że takie szkolenia nie są potrzebne – oczywiście, że trzeba się spotkać.

Jesteśmy zapracowani i wykrojenie pięciu czy sześciu godzin danego dnia na szkolenie na żywo może być problematyczne

Z mojej perspektywy brakowało nagrań podzielonych na kawałki, z możliwością skonsultowania różnych wątpliwości na forum. Tak powstał pierwszy kurs o spółce komandytowej. Jak pamiętamy, kwiecień, maj, szczególnie kwiecień to był gorący okres dla spółek komandytowych.

Później wraz z Jakubem Wirskim zrobiliśmy kurs o schematach podatkowych. Teraz moim flagowym produktem jest kurs „Biznes po Polskim Ładzie”, W międzyczasie nagraliśmy także ze Zdzisławem Modzelewskim dwa szkolenia z zakresu VAT, o e-commerce i SLIM VAT 2.0 – są ciągle dostępne na stronie Akademii. Są już pomysły na kolejne samodzielne, a także z innymi ekspertami. Bardzo chciałbym rozwijać ten wątek i tę część działalności w obszarze „Dzień Dobry Podatki”.

Jak „Dzień Dobry Podatki” wygląda w liczbach? W tym momencie nagrywam 56. odcinek podcastu, więc materiałów do odsłuchania jest już trochę. Jeśli ktoś do nas dołącza teraz, to rzeczywiście jest tego sporo. Część tych odcinków mogła się trochę zdezaktualizować, ale duża część ma charakter uniwersalny. Co więcej, jeśli nawet nagrywam na bieżący temat, zawsze przyświeca mi idea, żeby ten odcinek był „słuchalny” przez maksymalnie długi czas. Nawet jeżeli komentujemy jakieś bieżące orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości, to staram się jednak, żebyśmy z tego mogli wyciągnąć pewne bardziej uniwersalne idee. I tutaj pomaga to, że chciałbym, żeby odcinki były bardziej publicystyczne, a mniej takie twardo szkoleniowe. Dzięki temu jest też troszkę mniejsze ryzyko dezaktualizacji.

Nawet jeżeli komentujemy jakieś bieżące orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości, to staram się jednak, żebyśmy z tego mogli wyciągnąć pewne bardziej uniwersalne idee

Mamy ponad 65 tys. odsłuchań podcastu, z czego 15 tys. w ostatnich 30 dniach. To pokazuje, że słuchaczy przybywa, z czego się bardzo cieszę, bo przecież to była jedna z moich obaw, że nikt tego nie będzie chciał słuchać. To jest super.

Jeśli chodzi o odbiorców, to bardzo prężnie rozwija się też newsletter. Mamy już ponad 30 tys. subskrybentów, ponad 5 tys. osób w grupie Forum Profesjonalistów Podatkowych na Facebooku. Tak że jest nas coraz więcej, co też mnie cieszy, bo wiedza krąży i na zasadach synergii budujemy pełną wartość, bo każdy z nas wie więcej, wie coś innego i razem można po prostu więcej.

Co dalej? Jeśli chodzi o podcast, to mam już umówionych kilkoro fantastycznych gości na nowy rok. Mam też sporo dylematów, chociażby takich jak ten, czy ograniczać się do podcastu, czy może zacząć nagrywać wideo przy okazji odcinków i umieszczać je na YouTubie? Czy odcinki powinny być bardziej publicystyczne, czy może jednak bardziej twarde merytorycznie?

To jest takie moje podejście – mnie się wydaje, że one powinny być luźniejsze, ale chciałbym to zderzyć z wami, ze słuchaczami: czy zapraszać bardziej doradców podatkowych, księgowych czy może sędziów, czy naukowców, czy może administrację podatkową, czy jednak powinien być tutaj jakiś miks? Czy kierować ten podcast bardziej do profesjonalistów podatkowych, do osób, które zawodowo zajmują się podatkami, czy może szerzej, do szerszej grupy odbiorców zainteresowanych generalnie podatkami?

Mam pomysł, żeby w styczniu zadać wam te pytania w formie ankiety. Z tego miejsca bardzo dziękuję z góry za pomoc. Jest to dla mnie bardzo ważne, żeby mieć od was informację zwrotną. Dzięki temu mogę kształtować ten podcast tak, jak chcecie, żeby on wyglądał. Jeśli macie pomysły na dalszy rozwój podcastu, już możecie przesyłać je mailowo czy też w komentarzach do tego odcinka. Będę za to bardzo wdzięczny.

Planuję też oczywiście dalszy rozwój akademii. Wydaje mi się, że ta formuła szkoleń i kursów została dobrze przyjęta i jest potrzeba dalszego poszerzania wiedzy podatkowej, też od strony praktycznej. Planuję też rozwój newslettera i dostarczanie jeszcze większej ilości pisanych, wartościowych treści. Nie tyle może ilościowo, co bardziej jakościowo – nie chciałbym też, żeby newsletter wychodził codziennie, ale co wtorek. Wydaje mi się znów, że tak byłoby optymalnie. Chciałbym tam umieszczać moje komentarze, może też komentarze innych ekspertów podatkowych, a może w ogóle powinienem opakować to wszystko w formę takiej platformy Klubu „Dzień Dobry Podatki”. Zobaczymy, co przyniesie kolejny rok.

Na koniec mam bardzo gorącą prośbę: jeśli podoba Ci się to, co robię, daj proszę znać, że ci się podoba. To jest dla mnie paliwo do dalszego działania, do dalszego rozwoju. W tej chwili tak naprawdę mówię do mikrofonu w pustym pokoju. Wiem, mam świadomość tego, że jesteście po drugiej stronie i wprawdzie z pewnym opóźnieniem czasowym, ale jest z wami kontakt. I tak jest dla mnie niesamowite, jak pojawiają się komentarze i informacje zwrotne w różnej formie. Oczywiście daje to ogromną motywację do dalszego działania. Stąd też moje prośby o to, żeby polubić moje wpisy, informacje o tych odcinkach na mediach społecznościowych, o pozostawienie komentarza, w ogóle o dodanie tego podcastu do obserwowanych, np. na Spotify czy na podcastach Apple’a czy Google’a. Na podcastach Apple’a można też napisać recenzję, zostawić opinię, ocenić podcast. Wreszcie można po prostu napisać maila do mnie i to naprawdę jest dla mnie ważniejsze, niż mogłoby się wydawać.

To tyle na dziś, dziękuję za wysłuchanie tego odcinka do końca. Dajcie znać, czy taka formuła – od czasu do czasu mniej merytoryczna – jest fajna. Pozwólcie, że złożę wam najlepsze życzenia na nowy rok – z zawodowego punktu widzenia życzenia stabilności, a z prywatnego, życiowego przede wszystkim zdrowia. Myślę, że w czasach, w których teraz żyjemy, nie są to banalne życzenia. I radości z życia! Do usłyszenia, do przeczytania, a także być może do zobaczenia. Dzięki, cześć.

One Comment

  • kamjac

    Ankieta – dobry pomysł.
    Zakrs i sposób omawiania spraw podatkowych i okłopodatkowych moim zdaniem byłoby dobrze adresować do wszyskich zainteresowanych, a nie tylko do księgowych i fachowców, którzy mają inne sposoby zdobywania tej wiedzy (szkolenia)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w Nowym Roku .

    Kamjac

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *