fbpx

Dokapitalizowanie spółki z o.o. – wkład, dopłaty czy pożyczka?

Zakładasz spółkę z o.o. Firma potrzebuje pieniędzy na start.

Mogą to być środki wspólnika, trzeba je jednak w jakiejś formie przenieść do spółki. Przed podobnymi dylematami stajesz, gdy spółka już działa, ale z różnych względów potrzebuje zastrzyku finansowego.

Podstawowe opcje, jakimi dysponujesz, to wkład, dopłaty oraz pożyczka.

Dziś w Podcaście o tym, co i kiedy (bo jak zwykle „to zależy”:-) się komu opłaci.

Aby obejrzeć film kliknij miniaturkę poniżej, aby odsłuchać podcast – możesz skorzystać z poniższego playera bądź uruchomić nagranie w ulubionej aplikacji podcastowej.

Nie zapomnij również zasubskrybować mojego kanału i dodać podcast do obserwowanych w aplikacji podcastowej.

Jeśli nagranie Ci się podobało – zostaw komentarz. Czekam również na Twoje pytania!


Inspiracją do nagrania tego odcinka były zmiany w podatku dochodowym od osób prawnych (CIT), które wchodzą w życie już 1 stycznia 2023. 

W dużej mierze korzystne dla podatników, a jedną z tych zmian jest znaczące ułatwienie finansowania spółek pożyczkami (do kwoty 3 mln zł wartości odsetek – bez przeszkód).

O tej i o innych zmianach opowiemy na szkoleniu, które już 4 listopada o godz. 9:00 przeprowadzi Patrycja Kubiesa.

Szkolenie będzie nagrywane – możesz więc odtworzyć je w dowolnym momencie. 

Kliknij TUTAJ aby zapoznać się z programem szkolenia o zmianach w CIT na 2023 r.


Popracujmy na następującym scenariuszu

Wyobraźmy sobie, że masz spółkę z o.o. Albo ją założyłeś, albo ona już funkcjonuje.

Załóżmy, że ma kapitał zakładowy 5 tys. zł i potrzebujesz w niej 500 tys. zł na jakąś inwestycję. Te pieniądze masz na swoim rachunku jako wspólnik i zastanawiasz się nad optymalną formą przeniesienia tych środków do spółki z o.o. Zasadniczo masz trzy opcje, trzy podstawowe warianty: wkład do spółki, dopłaty albo pożyczkę.

Która z tych form będzie optymalna?

Oczywiście jako dobry prawnik czy doradca podatkowy muszę odpowiedzieć: „To zależy”, ale zaraz pokażę od czego.

Wkład

Jeśli chodzi o podatki, sprawa jest tu dość prosta. Płacisz podatek od czynności cywilnoprawnych, czyli PCC, w stawce 0,5 proc., ale nie od całej kwoty wkładu, tylko od tej kwoty wkładu, którą przeznaczasz na kapitał zakładowy. Te 500 tys., które wkładasz do spółki, możesz np. wykorzystać w ten sposób, że podniesiesz kapitał o np. 100 tys. zł i od tego płacisz 0,5 proc., a pozostałą kwotę przelewasz na kapitał zapasowy spółki. Nie ma tutaj podatku dochodowego ani żadnych innych danin, jeśli chodzi o podatki, to wszystko.

Jakie są wady i zalety tego rozwiązania?

Z jednej strony można powiedzieć, że wkład nie ma charakteru zwrotnego, czyli wkładasz pieniądze do spółki i one niejako „przepadają”. Jest to istotny minus, bo potem ich w łatwy sposób nie wyciągniesz. Dalej trzeba powiedzieć, że zwiększa to także twoje ryzyko (jako wspólnika) zaangażowania kapitałowego w spółkę, bo jako wspólnik nie odpowiadasz za zobowiązania spółki, ale odpowiadasz ekonomicznie wniesionym majątkiem. Jeśli więc wkładasz 500 tys. do spółki, to poddajesz je ryzyku, wystawiasz się niejako na strzał.

Z drugiej strony, ponieważ wkład zwiększa majątek spółki, zwiększa kapitał spółki, spółka jest bardziej wiarygodna dla partnerów biznesowych, dla banku. Niewątpliwie poprawia się jej sytuacja bilansowa. Jeżeli z różnych przyczyn ta sytuacja jest kiepska ze względu na np. nierentowną działalność, wkład niewątpliwie poprawi bilans spółki.

Wkład do spółki wymaga oczywiście zmiany umowy spółki, aktu notarialnego i następnie rejestracji w KRS. W pewnych przypadkach można obyć się bez zmiany umowy spółki, jeżeli zostało to wcześniej przewidziane w umowie. Proporcjonalnie do uprzednio wniesionych wkładów wspólnicy mogą do pewnej kwoty podwyższyć kapitał spółki. Tak czy owak będzie wymagana rejestracja w KRS.

Dopłaty

Czym w ogóle są dopłaty?

Jest to hybrydowa, pośrednia pomiędzy wkładem a pożyczką, forma dokapitalizowania spółki. Ona ma pewne cechy wkładu, ma pewne cechy pożyczki, może być zwrotna bądź bezzwrotna. Jeżeli dopłata jest bezzwrotna, to tak naprawdę bardzo się zbliża do wkładu. Jeśli dopłata ma charakter zwrotny, zbliża się do pożyczki. Co ciekawe, dopłaty nie obciążają bilansu spółki tak jak pożyczka, o czym za chwilę powiem, mogą być więc ciekawą formą dokapitalizowania spółki o charakterze zwrotnym, ale bez pogarszania sytuacji bilansowej spółki. Takie dopłaty są bowiem ujmowane w kapitale rezerwowym spółki.

Dopłaty, co ciekawe, nawet jeśli mają charakter zwrotny, mogą być nieoprocentowane, nie są bowiem, tak jak pożyczka, tzw. transakcją kontrolowaną na gruncie przepisów o cenach transferowych.

Pożyczka wymaga ustanowienia odsetek. Jeśli tego nie zrobisz, organ podatkowy będzie mógł oszacować dochód na gruncie przepisów o cenach transferowych, czyli będzie mógł zasymulować taką sytuację, kiedy pożyczki udzieliłby podmiot niepowiązany i ustalić, jakie ustanowiłby wtedy odsetki. A przecież nikt, jako podmiot niepowiązany, nie udzieliłby pożyczki nieoprocentowanej, a przynajmniej rynkowo nie byłoby to zasadą.

W przypadku dopłaty nie ma tego problemu. Jest to inna czynność niż pożyczka i ma właśnie charakter niekontrolowany, jak mówią interpretacje podatkowe. W związku z tym możesz udzielić takiego finansowania zwrotnego bez oprocentowania, co często będzie wygodne.

Dopłaty są opodatkowane – 0,5 proc. PCC.

Wydawałoby się, że podobnie jak wkład, ale tu różnica jest taka, że płacisz podatek od całości tego finansowania, a nie od części. Dopłata bowiem nie zwiększa kapitału zakładowego, od czego płaci się podatek przy wkładzie, w związku z czym musimy opodatkować całość kwoty. Jeżeli dopłaty następują zgodnie z przepisami Kodeksu spółek handlowych, nie są przychodem dla spółki.

Dopłata czy obowiązek wnoszenia dopłat powinny być przewidziane w umowie spółki, więc warto o tym pamiętać przy zakładaniu spółki i tworzeniu umowy spółki. Wymagana jest tutaj uchwała wspólników. Dopłaty są pewnym sposobem na zmobilizowanie wspólników mniej chętnych do finansowania spółki. W pewnych przypadkach, jeśli nie jest wymagana jednomyślność, jest możliwość niejako przymuszenia niektórych wspólników do tego, żeby te dopłaty wnieśli.

Pożyczka

Pożyczka z natury rzeczy ma charakter zwrotny – to dobrze i niedobrze. Niedobrze dlatego, że ona nie poprawi sytuacji bilansowej spółki. Wprawdzie w spółce pojawią się aktywa w postaci środków pieniężnych, ale jednocześnie po drugiej stronie, w przeciwieństwie do wkładu czy do dopłaty, tym razem pojawią zobowiązania, czyli taka pożyczka będzie obciążała bilans, co będzie oczywiście nieładnie wyglądać z punktu widzenia wiarygodności spółki.

Dobrze dlatego, że pieniądze, które wnosisz do spółki, możesz odzyskać. To po pierwsze zmniejsza trochę ryzyko zaangażowania kapitałowego w spółkę, a po drugie przy generowaniu zysków pozwala na przetransferowanie pieniędzy ze spółki bez dodatkowego opodatkowania. Część wygenerowanych zysków możesz przecież wypłacić sobie z powrotem jako zwrot pożyczki.

Dodatkowo pożyczka powinna być oprocentowana, o czym już mówiłem, bo wymagają tego przepisy o cenach transferowych. To znowu dobrze i niedobrze. Dobrze, ponieważ jest to kolejny sposób na przetransferowanie do wspólnika zysków spółki bez podwójnego opodatkowania, o czym za chwilę powiem. Niedobrze, ponieważ są to kolejne środki, które musisz ze spółki wypłacić. Jeżeli ich nie masz w spółce, to spółka ma niższe zyski. Mimo wszystko te odsetki powinny być przynajmniej naliczane i jednak w którymś momencie wypłacane.

Jak ustalić wysokość odsetek?

No właśnie, odsetki generalnie powinny być rynkowe. Na szczęście przepisy o cenach transferowych wnoszą bardzo ciekawe rozwiązanie, tzw. uproszczenie safe harbour (bezpieczną przystań), które polega na tym, że przepisy mówią o tym, jakie te odsetki powinny być, w jakich się mieścić granicach, żeby to było bezpieczne dla spółki, dla wspólników, żeby organ podatkowy tego nie zakwestionował. Dla pożyczek udzielanych w złotówkach przyjmuje się generalnie jako podstawę wskaźnik trzymiesięczny WIBOR, WIBOR 3M, powiększony o marżę, która może się wahać od 2 do 2,8 proc. Jeżeli w momencie pisania tego tekstu trzymiesięczny WIBOR to 7,19%, to widzimy, że najniższa wysokość odsetek rocznie to byłoby 9,19%, a najwyższa 9,99% rocznie.

Jeśli chodzi o kwestie podatkowe, to od udzielenia tej pożyczki nie ma podatku od czynności cywilnoprawnych, jeżeli pożyczki spółce z o.o. udziela wspólnik. Nie ma też podatku dochodowego od przekazania kapitału pożyczki czy od zwrotu kapitału pożyczki. Oczywiście mamy podatek od odsetek.

Pożyczka od wspólnika, który jest członkiem zarządu, wymaga pewnych formalności. Jeżeli mówimy o spółce jednoosobowej, to w ogóle wymaga formy aktu notarialnego. Jeżeli mówimy o spółce wieloosobowej, to taka umowa wymaga zgody zgromadzenia wspólników i powinna być ze strony spółki zawarta przez specjalnie ustanowionego pełnomocnika albo przez radę nadzorczą.


Krótka instrukcja.

W praktyce mogą wystąpić trzy scenariusze:

  1. Pożyczki udziela wspólnik spółki z o.o., który nie jest członkiem zarządu – zawierasz wtedy zwykłą umowę pożyczki bez dodatkowych formalności.
  2. Pożyczki udziela wspólnik wieloosobowej spółki z o.o., który jest członkiem zarządu – wypełniasz załączone niżej dokumenty (plus oczywiście umowa pożyczki).
  3. Pożyczki udziela wspólnik jednoosobowej spółki z o.o., który jest jednocześnie członkiem zarządu – musisz wybrać się do notariusza:-).


Kliknij TUTAJ aby pobrać wzory dokumentów.

Wróćmy teraz do podatku dochodowego od odsetek, bo jest to bardzo ważny element historii pt. „Udzielam spółce pożyczki”.

Taka pożyczka generalnie będzie dla spółki kosztem. Pamiętajmy zatem, że odzyskujemy 9 albo 19 proc. kwoty odsetek w zależności od tego, czy spółka płaci wyższy czy niższy CIT, a po stronie wspólnika odsetki będą oczywiście przychodem. Zasadniczo przy prywatnej pożyczce wspólnik zapłaci 19-procentowy podatek dochodowy. Przy pożyczce, która byłaby związana z działalnością gospodarczą, wspólnik, jeżeli jest na ryczałcie, zapłaci np. 15 proc. podatku.

Oczywiście będzie tutaj pytanie, będzie problem w ustaleniu, czy pożyczka jest związana z działalnością gospodarczą, czy nie. Będzie to trochę wynikało z okoliczności. Jeżeli uda nam się pożyczkę zakwalifikować jako pożyczkę związaną z działalnością gospodarczą, to mamy jednokrotny 15-procentowy podatek od tej części zysków spółki, która została przetransferowana do wspólnika w postaci odsetek, czyli całkiem znośną stawkę. Zwrot takiej pożyczki, w szczególności chodzi mi oczywiście o zwrot odsetek, może być bardzo ciekawym sposobem na częściowe uniknięcie podwójnego opodatkowania w spółce z o.o.

Teraz pytanie: czy mogę udzielić spółce pożyczki w absolutnie dowolnej wysokości?

Okazuje się, że nie. Odpowiedzią na to pytanie są przepisy o tzw. niedostatecznej kapitalizacji, które dostrzegają, że finansowanie spółki długiem jest zdecydowanie korzystniejsze niż finansowanie spółki wkładem. Bo jeżeli wnoszę pieniądze do spółki, to otrzymuję z tego tytułu niejako premię, ale nie w formie odsetek, a w formie dywidendy. A dywidenda nie jest dla spółki kosztem, jest podwójnie opodatkowana – warto o tym pamiętać.

Z punktu widzenia optymalizacji podatkowej warto finansować spółkę pożyczką (nie wyłącznie, bo przecież są inne kryteria), ale mamy pewne przepisy. Otóż w 2022 roku mamy jeszcze zasadę, zgodnie z którą, jeżeli pożyczka jest zbyt duża w stosunku do zysku spółki za dany rok, to część odsetek nie może być kosztem.

Co to znaczy „zbyt duża”?

Kryteria są tutaj dwa. Jeżeli odsetki przekroczą 3 mln zł, to nadwyżka nie będzie kosztem. To jest pierwsze kryterium, dość wyśrubowane dla mniejszych przedsiębiorstw i mniejszych inwestycji. Drugie jest bardziej niebezpieczne. W uproszczeniu: jeżeli koszty odsetek w roku są wyższe niż 30 proc. zysku (przepisy mówią konkretnie o EBITDA), wówczas nadwyżka ponad tę kwotę będzie wyłączona z kosztów uzyskania przychodów.

Przykładowo: mamy pożyczkę na 100 tys. zł, od tego mamy np. 10 tys. odsetek, a spółka wygenerowała 15 tys. zysku. 30 proc. z 15 tys. to jest 4,5 tys. zł, 10 minus 4,5 to jest 5,5 tys. zł. Te 5,5 tys. zł odsetek, czyli nadwyżka ponad 30 proc. zysku, nie będzie kosztem uzyskania przychodów.

W związku z tym wspólnik normalnie płaci od tego swój podatek, ale spółka nie pomniejsza swojego dochodu, swojej podstawy opodatkowania o tę kwotę, czyli ta kwota będzie po prostu dwa razy opodatkowana. Raz w spółce – 9 albo 19 proc. i drugi raz u wspólnika – 15 albo 19 proc. Warto o tym pamiętać, bo to może bardzo pogorszyć warunki opodatkowania i ciężar opodatkowania tej transakcji.

Na szczęście od 1 stycznia 2023 roku będą zmiany.

Zmiany będą polegać na tym, że przy kryteriach o których mówiłem – 3 mln zł albo 30 proc. zysków – będziemy stosować to kryterium, które w danym przypadku jest wyższe. W naszym przykładzie odsetkami wprawdzie przekroczyliśmy 30 proc. zysku, bo pożyczka była dość wysoka w stosunku do zyskowności spółki, ale przecież nie przekroczyliśmy 3 mln zł. W związku z tym, dopóki odsetki nie przekroczą kwoty 3 mln, będziemy bezpieczni. Co ważne, te zasady od 1 stycznia 2023 roku będziemy stosować wstecznie do 2022 roku.

Wnioski – co się komu opłaca?

Najczęściej optymalną podatkowo formą dokapitalizowania spółki jest pożyczka, chociaż pamiętajmy o obciążeniu bilansu. Jeżeli chcesz mieć zwrotne finansowanie spółki, a nie chcesz obciążać bilansu, pomyśl o dopłatach. Warto przewidzieć już w umowie spółki możliwość ustanowienia dopłat.

Ciekawym aspektem tematu jest spółka na estońskim CIT. Ona, zwracając wspólnikowi pożyczkę z odsetkami, będzie musiała potraktować odsetki jako ukryty zysk. Szczególnie przy estońskim CIT warto pomyśleć o nieoprocentowanych dopłatach jako formie zwrotnego finansowania spółki, żeby właśnie uniknąć tego ukrytego zysku.

Pobierz bezpłatnie Kalkulator Podatkowy Przedsiębiorcy i zapisz się na serię bezpłatnych artykułów, dzięki którym opanujesz podatki w swojej firmie – Fundamenty Podatkowe Przedsiębiorców.

6 komentarzy

    • Michał

      Dopłaty generalnie są przekazywane na kapitał zapasowy i nie wymagają zmiany umowy (o ile oczywiście wcześniej zastrzeżono obowiązek dopłat). Wpłata na kapitał zakładowy to wkład i generalnie wymaga zmiany umowy spółki (choć nie zawsze:-).

  • Jerry

    A czy – aby byc bezpiecznym w temacie zakwestionowania oprocentowania przez organy skarbowe – w umowie pozyczki mozna zapisac zarowno oprocentowanie stale (np. WIBOR 3M na dzien podpisania umowy plus marza), czy mozna rowniez zmienne (WIBOR 3M plus marza, ale poniewaz wibor 3m sie zmienia to zmieni sie rowniez wysokosc odsetek za kazdy miesiac pozyczki)?

        • Michał

          Jeśli ustawiamy zmienne oprocentowanie w oparciu o WIBOR, nie zmieniamy go (w sensie postanowienia umownego) w ogóle. Natomiast oczywiście naliczamy odsetki zgodnie z tym, jak zmienia się każdorazowo WIBOR.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *