Czy polityka TP może wpływać na VAT? Czy wyrok ws. Stellantis już wszystko wyjaśnia? Czy dostosowanie cen transferowych zawsze będzie obojętne z punktu widzenia VAT?
O tym właśnie, w kontekście niedawno zapadłego wyroku TSUE, Adam Bartosiewicz rozmawia z gośćmi.
Jeśli chcesz sprawdzić: wypełnij krótki formularz kontaktowy, klikając przycisk poniżej. Wraz z zespołem doradców podatkowych, radców prawnych
i adwokatów w Gardens Tax & Legal jesteśmy do Twojej dyspozycji.
Transkrypcja
Adam Bartosiewicz: Dzień dobry, cześć! W dzisiejszym odcinku podcastu są ze mną goście: Mateusz Latkowski, partner w Gardens Tax and Legal. Cześć, Mateuszu.
Mateusz Latkowski: Cześć, Adamie.
Adam Bartosiewicz: Oraz Maciej Bzdurski, szef praktyki cen transferowych, też w Gardens Tax and Legal. Cześć, Maćku.
Maciej Bzdurski: Cześć, Adam. Cześć, panowie.
Adam Bartosiewicz: Umówiliśmy się dzisiaj na rozmowę zgodnie z tym, co w sumie obiecywaliśmy jakiś czas temu. W związku z tym, że mamy już wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Stellantis Portugal. To jest wyrok z 13 maja 2026 roku o sygnaturze C603/24. Wyrok dotyczy problematyki wpływu cen transferowych na podatek od wartości dodanej. Zacznijmy może w ogóle na początku od przytoczenia samej tezy tego wyroku. A ta teza jest następująca: dostosowanie cen transferowych pojazdów samochodowych, które jest: po pierwsze należycie przewidziane w umowie między spółkami należącymi do tej samej grupy i mające na celu zagwarantowanie spółce nabywającej takie pojazdy, że uzyska uprzednio określoną marżę zysku z odsprzedaży tych pojazdów. Po drugie jest potwierdzone notą uznaniową lub obciążeniową skierowaną przez spółkę sprzedającą do spółki nabywającej. Oraz po trzecie obliczane jest na podstawie w szczególności kosztów poniesionych przez tę ostatnią spółkę w ramach napraw wspomnianych pojazdów przez osoby trzecie, nie stanowi świadczenia wzajemnego za odpłatne świadczenie usług w rozumieniu szóstej dyrektywy VAT. Chyba że między tymi spółkami istnieje stosunek prawny charakteryzujący się wzajemnymi zobowiązaniami dotyczącymi świadczenia przez spółkę nabywającą usług na rzecz spółki sprzedającej i zapłaty przez tę ostatnią spółkę wynagrodzenia za te usługi w formie takiego dostosowania, który ustanawia bezpośredni związek między świadczeniem tych usług a tym dostosowaniem.
Wyrok TSUE jak to wyrok TSUE – długi i zawiły, przynajmniej na pierwszy rzut oka. Można się spotkać już z takimi pierwszymi poglądami, z takimi pierwszymi opiniami, że w sumie to ten wyrok chyba niewiele zmienia. To chyba jest prawda, ale zaraz pewnie będziemy o tym szerzej rozmawiać. Ale to chyba też nie jest tak, że ten wyrok zamyka nam dyskusję o wpływie korekt cen transferowych na VAT. Być może dlatego, że pewnie znowu, podobnie jak w sprawie Arcomed, to chyba też nie do końca jest tak, że tutaj w tej sprawie to mamy takie typowe TP adjustments i że tylko takie właśnie dostosowanie jest, bo mam wrażenie, że znowu ten stan faktyczny — mówię znowu w kontekście tego, o czym rozmawialiśmy wcześniej w sprawie Arcomed — że znowu ten stan faktyczny jest jednak dosyć taki „twistnięty”, jeżeli można powiedzieć, i że nie jest to znowu do końca typowa sprawa. Nie wiem, czy zgadzacie się z tą kwestią i może jak moglibyście właśnie kilka słów w kontekście tego stanu faktycznego, jaki był podstawą do wydania tego wyroku.
Mateusz Latkowski: Tak, to może ja zacznę. Rzeczywiście ten stan faktyczny tutaj ma znaczenie. To może prowadzić w ogóle nas do wniosku, że będziemy mieć bardzo kazuistyczne orzecznictwo w przyszłości, jeśli chodzi o tę problematykę. Ale co my mamy tutaj? Mamy kilka podmiotów uczestniczących w łańcuchu transakcji, uczestniczących w łańcuchu wartości. Mamy przede wszystkim firmy, te OEM, tak zwane firmy, które tutaj pełnią rolę producentów samochodów. Mamy portugalskiego dystrybutora. To był General Motors na moment, kiedy transakcje były realizowane, potem Stellantis. Tenże podmiot odpowiadał za dystrybucję tych pojazdów na terytorium Portugalii już do tych portugalskich dealerów, którzy to dealerzy dokonywali tej sprzedaży na rzecz tego klienta ostatecznego. W ramach tego stosunku bywało tak, że z tymi pojazdami coś się działo, one wymagały naprawy. Te czynności były wykonywane przez dealerów, natomiast koszty takich napraw były fakturowane na tego krajowego dystrybutora, ten podmiot GNP. Niezależnie od tego, między GNP a tymi firmami typu OEM były zawarte umowy, które przewidywały pewną korektę cen transferowych, zapewne na bazie jakiejś grupowej polityki cen. Może dodajmy, że te OEM i GNP, czyli ten krajowy dystrybutor portugalski, były podmiotami powiązanymi. Dealerzy już prawdopodobnie nie byli, więc między OEM a GNP była zawarta umowa, która przewidywała pewien rodzaj korekty cen transferowych.
Założenie było takie, że GNP, czyli ten dystrybutor miał osiągnąć określony poziom rentowności. Jak mierzony, to pewnie sobie później powiemy i jeżeli ta rentownność była zbyt niska lub zbyt wysoka, to zaczynały działać te mechanizmy korekty. Co istotne, w ramach tego mechanizmu korekty uwzględniano rozmaite koszty, które GNP ponosiło. Między innymi były to te koszty napraw, ale poza tym również różne koszty operacyjne.
Adam Bartosiewicz: Pozwól, że wejdę Ci na chwilę w słowo, bo nie mieliśmy tutaj tak do końca do czynienia z takim czystym dostosowaniem tylko marżowości, bo na to wszystko jednak nakładały się te ponoszone i przerzucane de facto na tę spółkę koszty tych napraw, prawda?
Mateusz Latkowski: Te koszty były uwzględniane w tym rachunku, tak. To Maciej może, właśnie trzeba rozwinąć pewnie ten wątek.
Maciej Bzdurski: To chyba trzeba rozwinąć w ten sposób, że pewnie gdybyśmy chcieli posługiwać się terminologią cen transferowych, to powiedzielibyśmy, że nasz Stellantis Portugal był takim limited risk entity, czyli takim podmiotem o ograniczonych ryzykach, w tym wypadku dystrybutorem. Jego rolą grupową było przede wszystkim to, żeby dystrybuować te produkty grupowe już do klientów, w tym wypadku dystrybutorów. To pewnie byłoby dość takie bardzo czyste i typowe dla grup kapitałowych, że ktoś ma funkcje dystrybutorskie i właśnie to robi. Natomiast tutaj mamy ten komponent, że spółka portugalska de facto została zaangażowana trochę również w coś, co nazwalibyśmy pewnie obsługą reklamacji, tak szerzej, prawda? Skoro pojawiła się ta funkcja, to również pojawiły się koszty związane z tą funkcją. Pewnie pytanie dość interesujące, na które niestety wyrok nam nie odpowie, jak również stan faktyczny opisany w wyroku. To trochę jak wedle polityki grupowej ten benchmark był skonstruowany, według którego zapewniliśmy stały poziom zyskowności portugalskiej spółce. Bo tak naprawdę tu funkcja nie była czysto tylko dystrybutorska, ale również z tym plusikiem w postaci, jak się okazuje bardzo istotnym, obsługą reklamacji. Przechodząc do tego, co Ty powiedziałeś, to te koszty związane z obsługą reklamacji i to nie są tylko de facto koszty takie per se związane z tym, że dostaję fakturę od podmiotu, który to naprawił, ale to są tak naprawdę szersze koszty związane z obsługą całego tego procesu, prawda?
One wpływały na ten realny poziom zyskowności portugalskiej spółki. Ale z drugiej strony, co później możemy rozwinąć, bo to jest trochę bardziej szczegółowa rzecz, one nie były przerzucane jeden do jednego na portugalską spółkę. To znaczy inaczej, korekta cen transferowych nie była jeden do jednego wynikiem kosztów związanych z obsługą reklamacji, tak? To jest bardzo istotne tak naprawdę w tej sprawie, że nie możemy postawić ekonomicznego znaku równości pomiędzy wartością tego TP adjustments a kosztów ekonomicznych związanych z obsługą napraw reklamacji.
Mateusz Latkowski: Dodajmy jeszcze tylko jedna rzecz mi przychodzi do głowy. Przecież mogło być tak również, że w ogóle by do żadnego dostosowania nie doszło, nawet jeśli spółka portugalska poniosłaby te koszty napraw, jeżeli tylko jej wynik mieściłby się w tych założeniach, które sobie strony przyjęły w umowie czy w polityce. Czyli jeśli ta rentowność byłaby okej, to mimo że spółka portugalska poniosła koszty, to w żaden sposób jakby nie doszło do ich rozliczenia, skorygowania z tymi spółkami typu OEM, prawda?
Adam Bartosiewicz: Gdyby wynik był okej, tak?
Mateusz Latkowski: Tak, oczywiście.
Adam Bartosiewicz: Gdyby nie trzeba było korygować wyniku przez to dostosowanie. Ale tutaj może powiedzmy od razu, skąd się wziął spór, bo to było tak, że te spółki uznawały, że skoro my mamy tylko dostosowanie cen, to dokumentujemy się wzajemnie notami i w ogóle nie mamy problemu VAT-owskiego, prawda? Bo generalnie pewnie jednak regułą na pewno wtedy, a chyba i dalej jest to, że dostosowanie cen nie podlega VAT-owi, tak? Oczywiście jest to pewna teza ogólna, którą za chwilę pewnie będziemy falsyfikować, ale w każdym razie na tle tego właśnie stanu faktycznego portugalski fiskus powiedział: „Ej, zaraz! Ale skoro to wasze dostosowanie cen ma jakiś związek z tymi dodatkowymi funkcjami usługowymi, które robicie, czyli z kosztami napraw i obsługą tego całego procesu reklamacyjnego, to te pieniądze, które wy za to bierzecie w ramach tego dostosowania marży, to chyba jest jednak wynagrodzenie za jakieś usługi, które wy świadczycie. Bo skoro to nie jest tylko takie czyste dostosowanie cen, tylko właśnie zawiera w sobie te koszty związane z tą obsługą procesu reklamacyjnego, to naszym zdaniem — mówi portugalski fiskus — to podlega VAT-owi, bo to jest zwykła usługa, która jest świadczona przez podmiot powiązany na rzecz innego podmiotu powiązanego i my chcemy od tego VAT”. Była kontrola, było postępowanie, była decyzja, która ten VAT nakładała.
Sprawa trafiła do stosownego sądu krajowego w Portugalii. Ten sąd krajowy w Portugalii się zaczął zastanawiać, czy tak faktycznie jest, prawda? Powziął jakieś tam wątpliwości, jak należy rozumieć prawo unijne w kontekście tego, czy to może być wynagrodzenie za usługę, czy nie. Zadał określone pytanie prejudycjalne. Myślę, że ważne jest, żebyśmy sobie powiedzieli, jakie to było konkretnie pytanie prejudycjalne, bo wbrew pozorom ono nie dotyczyło tego, czy to dostosowanie, o którym mowa, to powinno skutkować korygowaniem VAT-u, ale dotyczyło czegoś innego, prawda?
Maciej Bzdurski: Tak. To de facto pytanie brzmiało, żeby je tutaj dość wiernie zacytować: „Czy artykuł drugi Szóstej Dyrektywy VAT w brzmieniu obowiązującym w czasie zaistnienia okoliczności faktycznych niniejszej sprawy należy interpretować w ten sposób, że zawarte w tym przepisie pojęcie odpłatnego świadczenia usług obejmuje dostosowanie ceny sprzedaży pojazdów należycie ustalone i określone w umowie zawartej między stronami w celu osiągnięcia minimalnej marży zysku oraz potwierdzone wystawieniem przez europejskich producentów z grupy General Motors noty uznaniowej lub obciążeniowej w imieniu skarżącej wnoszącej rewizję nadzwyczajną?”
Adam Bartosiewicz: Czyli w istocie sąd portugalski się zapytał, czy kwoty wynikające z korekty nie stanowią właśnie wynagrodzenia za odpłatne świadczenie usług przez jedną z tych spółek na rzecz tego innego podmiotu powiązanego, prawda?
Mateusz Latkowski: Rzeczywiście jest tak, że tutaj sąd odsyłający trochę ograniczył pewne ramy działania TSUE i zakreślił, jakby zawęził troszkę nam cały ten kontekst prawny, można powiedzieć. Na szczęście tutaj rzecznik przyszedł troszkę z pomocą, ale tak jakby sąd krajowy pyta głównie o to, czy to jest usługa, tak? Pyta głównie o to, czy to jest usługa. Czyli troszkę tak, jak mieliśmy w omawianej przez nas rok temu bodajże sprawie Arcomed, tak? W takim kontekście też TSUE odpowiedział, chociaż problem rzeczywiście jest szerszy.
Adam Bartosiewicz: Właśnie, bo pewnie za chwilę do tego jeszcze dojdziemy i będziemy o tym mówić, bo jak pojawia się gdziekolwiek temat dostosowania cen, to pewnie pierwsza myśl w kontekście VAT-u jest taka, czy te korekty cen powinny też skutkować korektą VAT-u. A tutaj pierwsza myśl jest taka, że fiskus portugalski mówi: „Ta korekta ceny w tym szczególnym przypadku to powinna być w ogóle potraktowana jako wynagrodzenie za odrębną usługę”. Ale tak jak już mówiliście przed chwilą, Trybunał poruszał się w ramach konkretnego pytania prejudycjalnego. Natomiast myślę, że warto wspomnieć o tym, że w tej sprawie została wydana, co nie jest regułą, bo niekiedy wystarczy tak zwane wysłuchanie, ale tutaj została wydana pisemna opinia przez rzecznik generalną. O ile dobrze pamiętam, to była to rzecznik Kokot i ta opinia, jak to zwykle z opiniami rzecznika, jest dosyć szeroka i myślę, że warto wspomnieć o tym, że w tej opinii także inne wątki i inne aspekty skutków TP adjustments, skutków w kontekście VAT-u, są także poruszane, prawda? Bo ta opinia jest obszerna i co ciekawego wynika z opinii nie tylko w kontekście tego konkretnego pytania prejudycjalnego, ale w ogóle w kontekście wpływu dostosowania cen na VAT.
Mateusz Latkowski: Ta opinia pani rzecznik jest rzeczywiście bardzo ciekawa, bo jej walorem jest to, że ona próbuje uporządkować w ogóle różny sposób podejścia i zderzenia tego VAT-u, VAT-u z CIT-em czy PIT-em w zakresie, w zakresie TP. Właściwie chyba możemy mówić o takich trzech bazowych pomysłach, prawda, Maciej? Jak tutaj podejść do tego problemu?
Maciej Bzdurski: Tak. To prawda, że pani rzecznik chyba poszła o szczebelek dalej niż trybunał, gdyż pokusiła się o takie kierunkowe zbudowanie de facto chyba trzech modeli. O tym możemy powiedzieć, trzech modeli podejścia do tematu. Pierwszy model, czyli jeżeli pod płaszczykiem korekty cen transferowych faktycznie kryją się usługi wzajemne, czyli trochę de facto case Arcomedu, dla których da się wyodrębnić wynagrodzenie. Tam można powiedzieć, że dało się poprzez dość specyficzny mechanizm wprowadzenia odpłatności, a właściwie korygowania marżowości spółki zależnej w zależności od tego, jak ten wynik realnie wyszedł. Więc to jest jakby pierwszy model i tutaj po prostu jest to de facto trochę wynagrodzenie za wyświadczenie usługi wzajemnej. Ale pani rzecznik poszła, mam wrażenie, w kierunku takich bardziej typowych adjustmentów, żeby je wyjaśnić. To znaczy wskazała, że jeżeli adjustment ma charakter taki czysto alokacyjny, to znaczy przypisania de facto zysku do określonego podmiotu w związku z tym, jaki zakładany poziom rentowności on powinien mieć, to tutaj sugerowała, że raczej powinno być to poza VAT-em. Natomiast tu bym od razu zwrócił uwagę, że ona tam dość specyficznie to ujęła, że jeżeli jest to na mocy decyzji organu podatkowego.
Adam Bartosiewicz: Jasne, tylko tutaj bym ci wszedł tak na moment w słowo. Za chwilę będziemy mówili jeszcze o tym trzecim modelu, ale myślisz, że to jest bardzo istotne zastrzeżenie? Że to chodzi o właśnie taką alokację zarządzaną przez organ?
Maciej Bzdurski: Moim zdaniem nie. Moim zdaniem… powiedziałem o tym zastrzeżeniu…
Adam Bartosiewicz: Czyli sam mechanizm jest istotny.
Maciej Bzdurski: Mechanizm, tak. Powiedziałem o tym zastrzeżeniu, bo ono się pojawiło, prawda, u niej w opinii, więc wypada o tym powiedzieć. Natomiast raczej wydaje mi się, że jeżeli mówimy o modelu, a tak powinniśmy do tego podchodzić, to raczej tutaj w tym wypadku chodzi o taką sytuację, że im bardziej to, co chcemy zrobić korektą, to jest przypisanie określonego poziomu zysku i tym bardziej odbiega to od konkretnej usługi czy konkretnego wyświadczenia usługi czy konkretnej dostawy towaru, tym bardziej właśnie ten charakter alokacyjny jest podkreślony, a w związku z tym tym bardziej uciekamy od VAT-u i to będzie korekta, która będzie poza VAT-em. Trzeci model – on skupia się na tym, że jeżeli dostosowanie, czyli korekta, może wynika tak naprawdę z podstawy umownej, ma podstawę taką referencyjną i dotyczy konkretnej dostawy towarów czy konkretnego wyświadczenia usług, to trzeba przyjąć, że prawdopodobnie będzie to korekta, która będzie miała bezpośredni wpływ na podstawę opodatkowania VAT, tak? Czyli to będzie taka korekta, bym powiedział, konkretnej usługi, konkretnej dostawy towarów, a nie czysto alokacyjna.
Adam Bartosiewicz: Czyli w sumie można powiedzieć, że rzecznik w tej swojej opinii napisała, nie ma generalnej recepty jednej na ubranie w VAT-cie skutków różnego rodzaju dostosowań ceny i że należy to badać każdorazowo w odniesieniu do każdego przypadku, bo mogą być korekty, które wywierają skutki, ale mogą też być korekty, które nie będą wywierać żadnych skutków na gruncie VAT-u. Ale tu wróćmy może na chwilę teraz jeszcze do wyroku, bo tak jak już mówiliśmy, wyrok dotyczył konkretnego pytania prejudycjalnego. Pytania, które właśnie dotyczyło tego, czy kwota takiej korekty w tych okolicznościach, jakie były w sprawie, gdzie tak jak już mówiliśmy, w korekcie zawierało się nie tylko takie czyste dostosowanie marżowości, ale jednak było ono w jakiś sposób związane z ponoszeniem i z przerzucaniem między spółkami kosztów konkretnych usług. Czy w tej sytuacji można to potraktować właśnie jako świadczenie usług? TSUE powiedział: „Nie, to nie jest usługa, która jako taka podlegałaby VAT-owi”, tak? Która byłaby sama w sobie opodatkowana podatkiem od wartości dodanej, prawda? Taki jest wyrok.
Mateusz Latkowski: Tak, dokładnie. Ja tutaj powiem, mamy kilka kryteriów nawet, które i rzecznik, i sąd podkreślił, są istotne dla stwierdzenia, że nie ma tutaj chyba tej usługi, bo podstawą jest to, że w ogóle z tych ustaleń umownych nie wynikało, że strony umówiły się na jakąkolwiek usługę w tym względzie, tak?
Adam Bartosiewicz: Czyli że ten dystrybutor portugalski GMP czy później Stellantis miał rzeczywiście na rzecz tych OEM-ów świadczyć taką usługę, więc nie było tej podstawy umownej.
Mateusz Latkowski: Co nie było, co ciekawe, takie oczywiste w omawianej przez nas poprzednio sprawie, tak? Tam ten stan faktyczny był troszkę bardziej skomplikowany. Nie było tutaj tej podstawy umownej. Strony też nie rozliczały się z tego tak, jakby chciały, żeby to była usługa, bo przecież tam były noty uznaniowe czy obciążeniowe. Ja się w ogóle z tym zgadzam tak osobiście, że tej usługi tu być nie powinno w tym konkretnym stanie faktycznym. Dla mnie to też jest troszkę zbieżne z tym, że na gruncie VAT-u tak naprawdę jest ten pogląd, że jedna i ta sama transakcja nie może być jednocześnie jakby z jednej strony dostawą towarów, a z drugiej strony świadczeniem usługi, prawda? Ten pogląd idealnie mi się w to wpisuje.
Adam Bartosiewicz: Tak, tutaj można przypomnieć, że lata temu, kiedyś polskie sądy administracyjne, jak zajmowały się problematyką tak zwanych zbiorczych rabatów i trochę tak zwanych bonusów, jak to się wtedy mówiło, też taki pogląd głosiły, że coś, co jest związane w sposób globalny z ceną dostarczanych towarów, nie może być jednocześnie świadczeniem usług. Ale powiedzcie, bo tutaj myślę, że trzeba zwrócić uwagę na to, że teza jest, jaka jest, że ta korekta, o której mówimy, nie podlega VAT-owi jako odpłatne świadczenie usług. Bo też przypomnijmy, że tego dotyczył spór, bo przecież portugalski fiskus na tej zasadzie nałożył podatek na naszą stronę w tym sporze. Ale czy trybunał w jakikolwiek sposób odniósł się do tego problemu, który wydaje się pierwszoplanowy w kontekście korekt TP i dostosowań cenowych, a mianowicie czy takie dostosowanie cenowe powinno wpływać na zmianę podstawy opodatkowania? Czyli innymi słowy, mówiąc tak już bardzo obrazowo i upraszczając temat, czy faktycznie należałoby dokumentować te korekty notami, czy może jednak tutaj powinny być faktury korygujące i w związku z fakturami korygującymi powinny być też korekty deklaracji VAT? Czy Trybunał się wypowiedział w jakiś sposób w tym zakresie?
Maciej Bzdurski: To jest chyba główny mankament tego wyroku, a właściwie ten mankament jest wtórny w stosunku do pytania, tak? Bo pytanie zostało zadane w taki sposób… W związku z tym ograniczyło de facto trochę to, czym trybunał się zajął. Więc odpowiedzi na tę kwestię nie otrzymamy w tym wyroku. Wyrok, co ciekawe, nas tutaj bezpośrednio kieruje do opinii pani rzecznik, tak? Jeśli chodzi o te kwestie.
Adam Bartosiewicz: Właśnie, a jak tak byśmy poddali analizie ten punkt 47. wyroku? Bo tam trochę tak można wyczytać między wierszami. Co prawda, jak to u trybunału, tak? Jest to bardzo warunkowe i w sumie pozostawione do uznania sądowi odsyłającemu, ale jednak jakieś tam wskazówki chyba są, prawda?
Mateusz Latkowski: To jest ta furtka chyba, prawda? To tak to można nazwać. Czyli usługi tu nie ma. Ja mam wrażenie, że tak mówi trybunał. Usługi „ovatowanej” tutaj nie ma, ale gdyby, oceniając już cały ten bogaty stan faktyczny, ten sąd odsyłający uznał, że zachodzi sytuacja zmiany po fakcie tej ceny, którą ten dystrybutor portugalski wpłacił do OEM, to może trzeba zrobić tak, jak sugeruje pani rzecznik w swojej opinii, czyli trzeba rozważyć późniejsze zmniejszenie podstawy opodatkowania, tak? Czyli ten taki rabat potransakcyjny czy konstrukcję podobną.
Adam Bartosiewicz: Okej, a tak pytanie takie mam jeszcze do Was. Wiadomo, że mamy w Polsce określoną praktykę stosowania, jeżeli tak można powiedzieć, tych dostosowań czy tych korekt cenowych. Mamy objaśnienia nasze krajowe wydane przez ministra finansów i myślicie, że w świetle tego wyroku, w świetle może niekoniecznie samej tezy wyroku, ale w świetle tych pewnych wątków z uzasadnienia i w świetle opinii rzecznik generalnej czy te objaśnienia się bronią na ten moment? Czy być może należy uznać, że one są w ogóle nieaktualne albo może w części nieaktualne? Bo przypomnę, że w tych objaśnieniach minister twierdzi, że jeśli korekta cen transferowych nie powoduje zmiany wynagrodzenia z tytułu dokonanych transakcji konkretnych dostaw towarów lub świadczenia konkretnych usług, to wtedy jest obojętna z punktu widzenia VAT-u, tak? Jak myślicie, to jest teza aktualna czy częściowo aktualna, czy może już w ogóle nieaktualna?
Maciej Bzdurski: Chyba w kontekście tego dość miękkiego podejścia i zaznaczenia tak naprawdę kierunkowo, w którą stronę korekty cen transferowych mają iść i zarysowania de facto tych trzech modeli, to powiedziałbym, że to, co jest napisane w objaśnieniach, jest chyba cały czas aktualne, tak? Że tak naprawdę podkreślone jest to, że ten czysto alokacyjny charakter korekty ma być poza VAT-em, prawda? Czyli to jest trochę to, co powiedziała pani rzecznik. Natomiast tutaj też minister mówi, że w sytuacji, kiedy możemy to powiązać z konkretną dostawą towaru czy konkretnym świadczeniem usług, to wtedy należałoby się zastanowić, czy taka korekta już nie powoduje zmiany podstawy opodatkowania VAT. Więc moim zdaniem to, co my mamy napisane w objaśnieniach w kontekście tego orzecznictwa TSUE jest cały czas aktualne. To jest w żaden sposób nieprzysądzające też, tak? Natomiast jest aktualne i cały czas tak naprawdę te kwestie są nie do końca wyjaśnione. Albo możemy powiedzieć inaczej: należałoby kazuistycznie podchodzić do tych wszystkich kwestii. Jeszcze ad vocem tego punktu 47. to powiem wam panowie, że ja się z wami tutaj mniej zgadzam co do tego, że to jest taka furtka, którą trybunał wskazał. Ja raczej bym powiedział, że to jest zostawienie tej sprawy niż tak, że puszczenie oczka, ale to może ja jestem mało wnikliwym czytelnikiem, to tak bym powiedział.
Adam Bartosiewicz: Trybunał zawsze mówi: „To sąd krajowy musi ocenić, bo on nam tego nie przedstawił jako zagadnienia prejudycjalnego. Ale niech sąd rozważy, czy tu przypadkiem jednak nie mamy do czynienia z korektą ceny, konkretnej usługi być może, czy jednak z korektą cen konkretnych dostaw”. To zawsze trochę jest tak, że jednak trybunał odpowiada na zadane mu pytania, chociaż też często je przeformułowuje. Tutaj jakoś aż tak bardzo go nie przeformułował. Jakbym miał was zapytać, czy po tym wyroku już jest wszystko jasne w temacie cen transferowych i VAT-u i czy możecie postawić jakąś taką tezę generalną, że zawsze to będzie tak, że A albo że zawsze to będzie tak, że nie A. Da się czy się nie da?
Mateusz Latkowski: Chyba dalej się nie da. To znaczy ten wyrok, ale przede wszystkim ta opinia rzecznika to jest na pewno krok do przodu, bo jest ta próba uporządkowania, ta korekta przez obniżenie podstawy opodatkowania. W ogóle ja mam wrażenie, że w tej sprawie to pani rzecznik była taką entuzjastką tego rozwiązania i być może gdzieś tam była sugestia dla tego sądu odsyłającego. Mamy pewne ramy, mamy pewien stan faktyczny i rozwiązania, które są proponowane. To nie jest jednoznaczne i nawet pani rzecznik, opisując te różne scenariusze, ona mówi, że to niekoniecznie jest w ogóle zbiór zamknięty. Tak faktycznie będzie, bo tych różnych scenariuszy, w których dokonywane są dostosowania cen transferowych jest bardzo dużo na rynku i to niestety trochę tak będzie kazuistycznie. Ja uważam, że wyrok jest pójściem w dobrą stronę. Przede wszystkim powiedzenie, że to nie jest usługa. Tak jak powiedziałem, ja się z tym gorąco zgadzam. Moim zdaniem rzeczywiście to nie jest usługa. Jednocześnie chyba bym się zgodził z tą próbą podciągnięcia tego pod tę późniejszą korektę ceny. Chociaż, mówimy tutaj tak naprawdę o całej serii pewnie sprzedaży, którą portugalski dystrybutor wykonał na terytorium kraju do dealerów, bo to jakby mówimy o koszcie pewnie naprawy z najróżniejszych transakcji sprzedaży samochodów na rynku, tak?
Więc to jest troszkę to, o czym też już rozmawialiście panowie, czyli czy należy zmieniać podejście do tych wyjaśnień MF-u, tak? Trzeba je pewnie interpretować w świetle tego wyroku, co już daje pewną trudność. Ale ta koncepcja tego obniżenia podstawy opodatkowania jest być może jakąś tam słuszną drogą, ale na pewno znowu dalej będą kolejne wyroki i kolejne stany faktyczne, które pokażą nam, że wcale to nie jest takie oczywiste. Tego się obawiam, niestety.
Adam Bartosiewicz: Czyli nadal trzeba trzymać rękę na pulsie i nie da się powiedzieć, że to mamy po tym wyroku sprawę zamkniętą i da się jeden szablon do wszystkich polityk stosowanych w grupie zastosować.
Maciej Bzdurski: To na pewno nie. Zresztą zobaczmy, że w tym wyroku rozmawialiśmy sobie o dystrybutorze, gdzie ta korekta, pewnie polegająca na zmianie podstawy opodatkowania co do nabycia poszczególnych towarów byłaby prostsza. Pewnie gdybyśmy mieli spór na kanwie producenta kontraktowego, który ma mieć określony poziom rentowności w ramach polityki cen transferowych, to byśmy się zastanawiali, czy faktycznie jeżeli ona miałaby być in plus, czy chcielibyśmy na przykład zwiększać każdą cenę produktu czy poszczególnych produktów, czy raczej wtedy nie należałoby pójść, że jednak to jest czysta korekta lokacyjna, która tak naprawdę będzie poza VAT-em. Dywaguję, ale zmierzam do tego, że moim zdaniem to dalej jest kwestia bardzo zróżnicowana z uwagi na mnogość stanów faktycznych, które my możemy mieć. Więc nie widzę tutaj, że gdzieś jedna generalna złota zasada będzie, raczej nie i raczej będzie trzeba to wszystko ad casum badać.
Adam Bartosiewicz: Czyli na pewno wiemy więcej, ale temat nie jest zamknięty.
Mateusz Latkowski: Na pewno też to, co wiemy, to, to, że to nie jest tak, że tego VAT-u nigdzie nie będzie. Na pewno nadal trzeba uważać i jakiś compliance tutaj jest niezbędny.
Adam Bartosiewicz: Dobrze, to tym akcentem myślę, że możemy zakończyć naszą dzisiejszą rozmowę, nasze dzisiejsze spotkanie. Dziękuję wam bardzo za poświęcony czas, za spotkanie. Być może jeszcze zdarzy nam się spotkać w tym gronie, żeby mówić o kolejnej sprawie na styku TP i VAT. Życzyć tego sobie czy nie życzyć tego sobie? Nie wiem.
Maciej Bzdurski: Życzmy sobie, skomentujemy.
Mateusz Latkowski: Pewnie życzyć.
Adam Bartosiewicz: To życzmy sobie tego, żeby dzięki kolejnym wyrokom TSUE ten obszar niepewności prawnej nam się zmniejszał. Dziękuję wam bardzo jeszcze raz. Do zobaczenia. Cześć.
Mateusz Latkowski: Dzięki. Do zobaczenia.
Maciej Bzdurski: Cześć.
Jeśli zajmujesz się zawodowo podatkami – w szczególności prowadzisz biuro rachunkowe, jesteś doradcą podatkowym lub radcą prawnym bądź adwokatem – dołącz do Klubu Dzień Dobry Podatki.
Klub to abonament na comiesięczne szkolenia „Dzień Dobry Podatki” oraz forum dyskusyjne, na którym codziennie wspieramy się w pracy z podatkami.
Sprawdź więcej szczegółów TUTAJ.




