fbpx

033 – „Wycofanie” majątku ze spółki osobowej

Wycofanie majątku ze spółki osobowej to ważny temat. Istotny dla praktyki, a także ciekawy z teoretycznego punktu widzenia. W szczególności nabrał na znaczeniu w ostatnich miesiącach po ogłoszeniu, a następnie wprowadzeniu w życie pomysłu opodatkowania CIT spółek komandytowych.


Dziś w Podcaście usłyszysz m.in. o tym:

  • jak opodatkować w PIT wycofanie majątku ze spółki niebędącej pod CIT do wspólników?
  • czy ewentualna neutralność podatkowa dotyczy tylko nieruchomości czy rozciąga się na inne aktywa?
  • co z gotówką?
  • co jeśli mam więcej gotówki niż dochodów (zysków)?
  • jak walczyć z nadużyciami?
  • czy przepisy o spółkach osobowych są spójne?
  • co z VAT od takiego wycofania wkładów?

NOTATKI

  • interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 16 listopada 2020 r., 0113-KDIPT2-1.4011.590.2020.4.DJD
  • przykłady interpretacji potwierdzających neutralność „wycofania” majątku ze spółki osobowej:
  • interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 25 lutego 2021 r. (0115-KDIT3.4011.752.2020.2.KR): „zasadne jest stanowisko, że nieodpłatne przekazanie wspólnikom spółki nieruchomości w wyniku wycofania ich ze spółki nie spowoduje powstania przychodu i zobowiązania podatkowego po stronie Zainteresowanych”;
  • interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 16 listopada 2020 r. (0114-KDIP3-1.4011.591.2020.1.LS): „nieodpłatne przekazanie ww. nieruchomości z majątku Spółki jawnej na rzecz Wnioskodawcy, proporcjonalnie do posiadanych przez Niego udziałów w zyskach tej Spółki, nie spowoduje powstania przychodu, a tym samym, nie powstanie po stronie Wnioskodawcy obowiązek podatkowy w podatku dochodowym od osób fizycznych”;
  • interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 5 listopada 2020 r. (0115-KDIT3.4011.518.2020.3.AWO): „zasadne jest również przyjęcie, że nieodpłatne przekazanie Wnioskodawcy (Wspólnikowi Spółki) udziału w opisanych nieruchomościach ˗ w wyniku wycofania ich ze Spółki ˗ nie spowoduje powstania przychodu po Jego stronie”;
  • Artykuł Jakuba Wirskiego: Opodatkowanie spółek osobowych i ich wspólników – podatkowe koło fortuny, Przegląd Podatkowy 2021, nr 2


TRANSKRYPCJA

Dziś w podcaście chciałbym powiedzieć o moich refleksjach dotyczących podatkowych skutków tzw. wycofania majątku ze spółki niebędącej podatnikiem CIT. Mówimy tutaj o takiej nienazwanej umowie, na gruncie której spółka komandytowa czy spółka jawna nieodpłatnie przekazują składniki swojego majątku na rzecz swoich wspólników. Nie będzie to umowa darowizny, nie mówimy tutaj o wystąpieniu wspólnika, nie mówimy także o jakimś obniżeniu udziału kapitałowego. Jest to znany problem, taka transakcja jest spotykana w praktyce od dłuższego czasu. W obrocie funkcjonuje już dość sporo interpretacji potwierdzających neutralność podatkową takich transakcji – przynajmniej w odniesieniu do takich aktywów jak nieruchomości.

Bezpośrednią inspiracją do przygotowania tego odcinka była interpretacja podatkowa, w której organ podatkowy potwierdził również neutralność przekazania środków pieniężnych w takiej formie i w takim trybie. Za odnalezienie tej interpretacji i podzielenie się nią dziękuję Jakubowi Wirskiemu z Gardens Tax & Legal. Bardzo dziękuję Jakubowi za dyskusję na ten temat i wymianę refleksji. Właściwie można powiedzieć, że Jakub jest współautorem tego odcinka. W tym miejscu gorąco zachęcam do zapoznania się z artykułem Jakuba pt. „Opodatkowanie spółek osobowych i ich wspólników – podatkowe koło fortuny”. Ten artykuł ukazał się w drugim numerze Przeglądu Podatkowego z 2021 r.

Temat relacji prawnych pomiędzy spółką osobową a wspólnikami to temat ważny z praktycznego punktu widzenia. Szczególnie z punktu widzenia w dużej części przypadków transparentności podatkowej spółek komandytowych (przynajmniej przez najbliższe kilkanaście dni). Jest również bardzo ciekawy teoretycznie, pokazuje bowiem trochę jak w soczewce chaos i uporządkowanie polskiego systemu podatkowego – w szczególności polskiego systemu podatków dochodowych.

Powiedzmy sobie na początek o samym statusie spółki osobowej – spółki jawnej, partnerskiej i jeszcze w niektórych przypadkach spółki komandytowej, choć to za chwilę odejdzie do lamusa. Takie podmioty na gruncie prawa cywilnego, handlowego są bytami odrębnymi od wspólników.

Spółka jawna jest właścicielem nieruchomości, ruchomości, środków pieniężnych czy praw majątkowych, np. wierzytelności i może oczywiście wchodzić w relacje cywilnoprawne ze wspólnikami, chociażby zawierać umowy – ale podatkowo nie istnieje.

Mówimy o tym, że spółka osobowa jest transparentna podatkowo. Jest to byt, za którego pośrednictwem wspólnicy prowadzą działalność gospodarczą. Dla nich jest po prostu źródłem przychodów. To wspólnicy płacą podatek dochodowy, dlatego mówimy o przejrzystości spółki osobowej. Dlatego np. szereg czynności dokonywanych pomiędzy wspólnikami a spółką osobową jest neutralnych podatkowo. Przykładem może być chociażby zawiązanie takiej spółki i wniesienie aportu, który to aport na gruncie relacji pomiędzy wspólnikiem a spółką, która jest podatnikiem CIT, jest czynnością opodatkowaną w podatku dochodowym. W przypadku wniesienia aportu do spółki jawnej czy jeszcze przez chwilę dla dużej części spółek komandytowych to zdarzenie jest obojętne podatkowo.

Szereg czynności dokonywanych pomiędzy wspólnikami a spółką osobową jest neutralnych podatkowo

Rozwiązanie spółki również jest generalnie neutralne podatkowo, choć i tutaj może być pewne zaskoczenie. Wystąpienie wspólnika jest zdarzeniem opodatkowanym i przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wskazują, w jaki sposób liczyć wtedy dochód i w jaki sposób liczyć podatek. Jest to, wydaje się, pewna niekonsekwencja.

Praca własna wspólnika może nie być kosztem, odsetki od pożyczki udzielonej spółce osobowej mogą nie być kosztem, bo to trochę tak, jakbyśmy udzielali pożyczki samemu siebie, czy jakbyśmy pracowali dla samego siebie. Widać tutaj pewną systemową regułę, jaką posługuje się ustawodawca dla opodatkowania właśnie tych relacji pomiędzy wspólnikiem a spółką osobową.

Proszę zwrócić uwagę na art. 8 ust. 1 ustawy o PIT. Zgodnie z tym przepisem: „przychody z udziału w spółce niebędącej osobą prawną, ze wspólnej własności, ze wspólnego przedsięwzięcia, ze wspólnego posiadania lub wspólnego użytkowania rzeczy, lub praw majątkowych u każdego podatnika określa się proporcjonalnie do jego prawa do udziału w zyskach”. Można powiedzieć, że dla podatku dochodowego spółka osobowa, np. spółka jawna czy spółka partnerska są po prostu czymś w rodzaju wspólnego przedsięwzięcia. Majątek tej spółki powinien być „podatkowo” majątkiem wspólników.

Jeżeli zatem wycofuję swój wkład, czy, innymi słowy, po prostu przenoszę majątek ze spółki jawnej na wspólników, przenoszę go z cywilistycznego punktu widzenia, to z punktu widzenia podatku dochodowego powinna to być czynność neutralna podatkowo. Byłoby to po prostu przeniesienie tego majątku od siebie do samego siebie (tak jakby z kieszeni do kieszeni). W związku z tym organy podatkowe potwierdzają neutralność podatkową takiej transakcji, przynajmniej w odniesieniu do nieruchomości, bo podatnicy zwykle pytają o nieruchomości. Można odnaleźć wiele interpretacji na ten temat – w opisie podlinkuję kilka z nich, podam sygnatury takich rozstrzygnięć.

Co ciekawe, w dużej części tych interpretacji neutralność podatkowa jest uwarunkowana tym, aby majątek przechodził na wspólników zgodnie z udziałem w zyskach. Niekoniecznie zgodnie z wkładami czy z udziałem kapitałowym w tych interpretacjach pojawia się magiczne kryterium udziału w zyskach.

Pytanie: dlaczego? Czy dlatego, że powstawałoby wówczas, gdyby takie przeniesienie następowało niezgodnie z udziałem w zyskach (np. jeden ze wspólników otrzymałby tę nieruchomość), powstawałoby jakieś przysporzenie majątkowe? Ale przecież udział w zyskach wspólnicy (przynajmniej podmioty niepowiązane) mogą ustalić w dowolnej wysokości, niezależnie od wkładów.

Oczywiście mogłoby to prowadzić do różnego rodzaju nadużyć, np. tego rodzaju, że wnoszę do spółki 1 zł, kolega wnosi 1 mln zł i ja otrzymuję ten 1 mln zł z rachunku bankowego jako przeniesienie majątku na wspólnika, kolega dostaje 1 zł albo nic. Jeżeli miałoby to być neutralne podatkowo, to znaleźlibyśmy sposób na bezpodatkową darowiznę. Powiedzielibyśmy tutaj, że na gruncie przepisów prawa i przepisów ustawy o podatku dochodowym taka czynność byłaby neutralna, ale moglibyśmy ją oceniać z perspektywy klauzuli ogólnej przeciwko unikaniu opodatkowania.

Tak się przecież dzieje, bo przecież likwidacja spółki osobowej może nastąpić w taki sposób, że wspólnicy otrzymają majątek tej spółki w oderwaniu do udziału w zyskach. Co więcej, w samej umowie spółki jawnej czy spółki partnerskiej można przecież zastrzec, że udział w majątku polikwidacyjnym będzie różny od udziału w zyskach. Może być także różny od udziału w tym majątku, który wnosiłem do spółki w całości majątku, czyli możemy mieć inny wkład, inny udział w zyskach i inny udział w majątku polikwidacyjnym. Na gruncie podatku dochodowego nie powiedzielibyśmy, że powstanie tutaj jakieś przysporzenie majątkowe. Może jednak dojść do nadużyć i również w tym miejscu moglibyśmy skorzystać z klauzuli GAAR.

Likwidacja spółki osobowej może nastąpić w taki sposób, że wspólnicy otrzymają majątek tej spółki w oderwaniu do udziału w zyskach

Interpretacje te dotyczą głównie nieruchomości, ale przecież nie powinno mieć znaczenia, jakie aktywa przenoszę do wspólników z majątku spółki jawnej czy partnerskiej, czy jeszcze przez chwilę komandytowej. I konsekwentnie powinniśmy powiedzieć, że także ruchomości, prawa majątkowe czy środki pieniężne powinienem móc przekazać na wspólników bez dodatkowego podatku dochodowego.

Tu właśnie pojawia się znaleziona przez Jakuba interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 16.11.2020 r., w której to interpretacji doszło do przekazania jednemu wspólnikowi nieruchomości, a drugiemu wspólnikowi wartości odpowiadającej tej nieruchomości w gotówce. W sprawie miało dojść do podjęcia uchwały wspólników i przekazania tych składników majątkowych. Organ podatkowy potwierdził, że taka czynność będzie neutralna podatkowo, o ile… i tutaj uczynił dwa zastrzeżenia. Pierwsze już nam znane zastrzeżenie, zgodnie z którym przekazanie ma nastąpić zgodnie z udziałami w zyskach. I drugie zastrzeżenie, które zresztą podniósł sam podatnik, więc trudno powiedzieć, na ile organ refleksyjnie czy bezrefleksyjnie się do tego odniósł. Zastrzeżenie, że środki pieniężne, które będą wypłacane, pochodziły z już opodatkowanych zysków.

W tym miejscu pojawia się stwierdzenie, że raz opodatkowane podatkiem dochodowym środki, dochody, przysporzenia, opodatkowane na poziomie wspólników w momencie osiągania zysku np. przez spółkę jawną, nie powinny podlegać dwukrotnemu, kolejnemu opodatkowaniu. Z tym się należy zgodzić, ale pytanie, czy wyprowadzić z tego jakąś systemową regułę, że wypłata środków ze spółki jawnej, partnerskiej czy jeszcze przez chwilę dla niektórych spółek komandytowych, będzie neutralna podatkowo tylko wtedy, gdy będzie znajdowała pokrycie w opodatkowanych dochodach?

W niektórych rozstrzygnięciach można się jeszcze spotkać z zastrzeżeniem, że taka wypłata powinna pochodzić może nie tyle z opodatkowanych dochodów, co przynajmniej z zysków bilansowych spółki. Można się też spotkać ze stwierdzeniem, że jeżeli wypłacę sobie np. za dużo zaliczek na poczet zysku, powinienem je później zwrócić. Jeżeli ich nie zwrócę, to dysponuję nie swoim kapitałem, a zatem mam jakiś przychód z nieodpłatnych świadczeń. To już jest niekonsekwencja systemowa: jak nie swoim, kiedy przed chwilą mówiliśmy, że podatkowo właścicielem tych środków jest wspólnik, więc on korzysta ze swoich środków?

W związku z tym moim zdaniem nie powinno to mieć żadnego znaczenia, czy te środki były już opodatkowane jako dochód – mogły przecież nie być, bo mogę mieć wysoką amortyzację podatkową i nie mieć żadnego dochodu, a środki w kasie spółki są np. na rachunku bankowym. Mogę nie mieć żadnych zysków bilansowych, bo mam tę amortyzację, mogę mieć dochody podatkowe, a nie mieć zysków, mogę mieć zyski, a nie mieć dochodów. W praktyce można spotkać się z różnymi konfiguracjami.

Moim zdaniem nie powinno to mieć żadnego znaczenia, czy te środki były już opodatkowane jako dochód

Pytanie jest takie, czy jak dysponuję jakimiś aktywami, to czy te aktywa mogę przenieść bez podatku? Moim zdaniem tak. Fakt jednokrotnego opodatkowania dochodów jest wygodnym argumentem i on bardzo plastycznie pokazuje, że podatek nie może się pojawić drugi raz. Natomiast to nie może być argument, który przesądza o tym, że teraz miałby się pojawić jakiś podatek z tytułu przekazania środków, które nie zostały opodatkowane. Niektóre czynności podejmowane przez spółkę osobową, które przynoszą zyski, również nie są opodatkowane – jak chociażby sprzedaż nieruchomości mieszkalnej po upływie 5 lat. To nie znaczy, że wypłata tych zysków miałaby teraz być jakoś opodatkowana, bo nie była już raz opodatkowana.

No i wreszcie argument dotyczący samej likwidacji. Uzyskane przy likwidacji spółki środki pieniężne będą neutralne podatkowo dla wspólnika, nawet jeżeli wcześniej nie powstał żaden dochód podatkowy, czyli te środki nie były wcześniej opodatkowane.

Mówiłem o tym, że przeniesienie majątku powinno nastąpić zgodnie z udziałem w zyskach – tak przynajmniej wynika z dużej części interpretacji. Moim zdaniem nie znajduje to oparcia w przepisach ani w systemowym podejściu do transparentności podatkowej spółek osobowych. Praktyczny argument jest też taki, że przecież udział w zysku można dowolnie kształtować i w każdym momencie zmienić. Dlaczego nie miałbym wypłacać majątku zgodnie z uchwałą wspólników, gdy w tym momencie wspólnicy o tym decydują? Jaki jest sens utrzymywania sztucznych ograniczeń w dysponowaniu majątkiem, który podatkowo należy do wspólników?

Jaki jest sens utrzymywania sztucznych ograniczeń w dysponowaniu majątkiem, który podatkowo należy do wspólników?

Pomijając wszystko, jeśli już miałoby to mieć jakąś racjonalność, to należałoby się odnieść do udziału kapitałowego, czy do wkładów, które wnieśli wspólnicy, bo tylko wtedy możemy mówić, że ja mam jakieś przysporzenie, bo otrzymałem więcej, niż do spółki włożyłem. Ale wtedy tak naprawdę należałoby też przyjąć analogiczne zastrzeżenie przy likwidacji spółki, na co jednak nie pozwalają przepisy. Jeżeli więc mamy być konsekwentni, to uważam, że konsekwentnie należy przyjąć, że te składniki mogę „wyciągnąć” ze spółki, przenieść je ze spółki na wspólników w dowolny sposób i w dowolnych proporcjach wskazanych przez wspólników w uchwale. Jeżeli doszłoby tu do jakichś nadużyć, mamy klauzulę GAAR. Jeżeli mamy podmioty powiązane, to mamy przepisy o cenach transferowych.

Czemu w ogóle myślimy o takich czynnościach, jak przeniesienie tych składników majątku na wspólników? Bo warto trzymać majątek poza spółką z uwagi na bezpieczeństwo. Np. spółka komandytowa tylko wtedy ma sens, jeśli mój majątek osobisty jest poza spółką, bo mówimy, że spółka osobowa przydaje się dla ochrony majątku, ale trzeba ten majątek osobisty jeszcze mieć.

Podatkowo może to być oczywiście korzystne z punktu widzenia możliwości wynajmowania czy wydzierżawiania majątku spółce komandytowej. Także z takiego punktu widzenia, że działalność polegająca np. na wynajmie mieszkań jako działalność mniej ryzykowna mogłaby być realizowana poza spółką komandytową w działalności gospodarczej czy w jakiejś spółce jawnej.

Studzić zapał przed rzuceniem się na tego rodzaju transakcje może VAT. Nieodpłatne przekazanie majątku wspólnikom przez spółkę np. komandytową byłoby traktowane jako nieodpłatna dostawa towarów. To oznacza, że jeżeli prawo do odliczenia VAT było związane z nabyciem takiej nieruchomości albo w jakikolwiek sposób np. z jej eksploatacją, pojawiło się przy nakładach czy nawet drobnych pracach przy danej nieruchomości, to przekazanie takiej nieruchomości wspólnikom będzie opodatkowane VAT, bez prawa do odliczenia po ich stronie.

Chyba że korzystaliby ze zwolnienia, jeśli mówimy tutaj o terenach innych niż tereny budowlane, grunty niezabudowane. Względnie, jeśli mówimy o budynkach czy budowlach, jeśli moglibyśmy korzystać ze zwolnienia takich dostaw dokonywanych już po upływie 2 lat od pierwszego zasiedlenia czy z dostaw zwolnionych z art. 43 ust. 1 pkt 10a. Trzeba się wtedy ewentualnie liczyć z korektą naliczonego podatku. W każdym razie te elementy trzeba każdorazowo przeanalizować.

Podsumowując: wydaje się, że system opodatkowania podatkiem dochodowym spółek osobowych wymaga takiego uporządkowania, kompleksowego przejrzenia i ustawienia, żeby te przepisy były spójne. Opodatkowanie CIT spółek komandytowych dokonywane w takim, a nie innym tempie – mówiąc delikatnie – nie poprawiło sytuacji i raczej wprowadziło większy chaos, niż był do tej pory. Nastąpiło przeoranie systemu podatków dochodowych i wprowadzenie kilku dodatkowych wątpliwości, których nie mieliśmy do tej pory. Mimo wszystko warto o tym mówić, warto pracować nad tym, żeby system doprowadzić do trochę większej klarowności, do czego będę namawiał.

Dziękuję bardzo za uwagę i do usłyszenia w kolejnym odcinku. Zapraszam także do dyskusji nad tym tematem na naszej facebookowej grupie: Forum Profesjonalistów Podatkowych. Jeśli jeszcze cię tam z nami nie ma, gorąco zachęcam do dołączenia. Dziękuję bardzo i do zobaczenia.

5 komentarzy

  • Patryk Dudojć

    Panie Doktorze!

    Ciekawy temat. Chciałem natomiast zwrócić uwagę, że ta symetria w wypłacie, o której mowa w interpretacji jest „sensowna” księgowo – tutuaj pokusiłbym sie też o stwierdzenie, że samo zaksięgowanie i stwierdzenie „nalezności” od wspólnika spelnia ten warunek tj. bez konieczności wyrównaniania świadczenia innym wspólnikom np. przepływami pienięznymi . Przy pełnej ksiegowości „ściągamy” z ewidencji i przenosimy wartość składnika majątku na konto np. 241* – jeżeli inni wspólnicy nie dostaną ekiwalentu w tym momencie to nie jest przecież powiedziane, ze to nie będzie wyrównane w prysżłości.

  • Smart Media Polska sp. z o.o.

    Dzien dobry Panie Michale,

    Temat ciekawy i dokonana analiza wydaje się jak najbardziej prowadzić do konkluzji neutralności podatkowej. Jednak z jednym zastrzeżeniem: zważywszy, że spółki komandytowe zostały od 1.1.2021 objęte CITem, dla spółek komandytowych wycofanie dokonane po 31.12.2020, nie będzie jak sądzę neutralne podatkowo, lecz podlegać będzie opodatkowaniu, analogicznie jak dywidenda. W przeciwnym razie wycofanie majątku ze spółki stanowiłoby dosknonałą furtkę umozliwiającą uniknięcie podatku od zysków kapitałowych.

    Oczywiście rodzi się pytanie, co z majątkiem wypracowanym przez spółkę przed objęciem spółek komandytowych CITem, który de facto został w większości przypadków już opodatkowany.

    • Michał

      Tak oczywiście, ma Pan rację. Wydaje mi się jednak, że takie świadczenie nie byłoby opodatkowane na zasadach właściwych dywidendzie (to jednak nie jest wypłata zysku) – co nie oznacza, że nie byłoby w ogóle opodatkowane.

  • Katarzyna

    Czy w związku z tym że spółka jawna nie ma podmiotowości podatkowej, mogą wspólnicy płacić podatek z konta spółki jawnej. Spółka taka nie powinna być traktowana jako inny podmiot?

    • Michał

      Tak, jest to możliwe – będzie to generalnie potraktowane jak wypłata zysku dla wspólników (i konsekwentnie w ten sposób powinno być zaksięgowane). W świetle Ordynacji podatkowej, jeśli kwota podatku nie przekracza 1000 zł nie będzie z tym problemu. W przeciwnym razie – organy podatkowe zdają się uznawać, że jest to niemożliwe (z czym jednak trudno się zgodzić – moim zdaniem spółka działa tutaj jako „wyręczyciel”) – zob. np. interpretację Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 22 października 2019 r. (nr 0115-KDIT2-3.4011.318.2019.1.AD).

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *